Policja podała dane po zmianach. Co godzinę zabierają prawo jazdy
Średnio 36 kierowców dziennie traci prawo jazdy przez nowe przepisy. Policja opublikowała szokujące dane. Wszyscy trąbią o tym, jak łatwo stracić teraz prawo jazdy, a oni dalej jeżdżą jakby piekła nie było.

W ubiegłym roku kierowcy, którzy jechali za szybko, doprowadzili do 4278 wypadków drogowych, w których aż 5427 osób zostało rannych, a 536 poniosło śmierć. Niedawno zaczęły obowiązywać nowe przepisy, które miał być batem na kierowców przekraczających prędkość, ale dane przedstawione przez policję nie pozostawiają złudzeń. Niektórych kierowców nie powstrzyma nawet utrata prawa jazdy.

Nowe przepisy działają. 509 naruszeń w 2 tygodnie
Od 3 marca obowiązują nowe przepisy, dzięki którym policjant zatrzyma prawo jazdy na 3 miesiące nie tylko za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o więcej niż 50 km/h w obszerze zabudowanym, ale także na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej poza obszarem zabudowanym. Zmiana ta miała zniechęcić kierowców do szybkiej jazdy. Pierwszy śmiałek znalazł się już po 9 godzinach, a później niestety wcale nie było lepiej.
Dzisiaj mijają równe 2 tygodnie od dnia, którego zaczęły obowiązywać nowe przepisy, dlatego policja postanowiła pochwalić się, ilu kierowców do tej pory pożegnało się z prawem jazdy na 3 miesiące, czyli przekroczyło dozwoloną prędkość poza obszarem zabudowanym na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej o ponad 50 km/h. Według policji do tej pory dopatrzono się aż 509 naruszeń.
To oznacza, że mówimy o średnio 254 przypadkach tygodniowo, czyli aż 36 dziennie i częściej niż raz na godzinę. Czyli można założyć, że policja co każdą godzinę zatrzymuje prawo jazdy na 3 miesiące 1–2 kierowcom, którzy zlekceważyli nowe przepisy. Oczywiście nikt nie liczył, że nagle na wszystkich polskich drogach zapanuje spokój i niektórzy przestaną jeździć jak szaleńcy, jednak równie dobrze naruszeń mogłoby być 100 albo chociaż 200.
Jak widać, wielu kierowców wciąż woli ryzykować życie swoje i innych uczestników ruchów drogowego tłumacząc się, że przecież akurat droga była pusta i taka równiutka. Wszystko fajnie, tylko ciekawe czy w razie wypadku ktokolwiek weźmie ten argument za sensowny. Pod koniec roku okaże się, czy jakiekolwiek statystyki dokumentowane przez policje ulegną poprawę. Jest jeszcze trochę czasu na ich obniżenie.

Więcej o bezpieczeństwie na drogach przeczytasz tutaj:



















