REKLAMA

Wszystkie auta marki DS będą elektryczne już za trzy lata. Szybko poszło

Marka DS nie będzie już sprzedawała samochodów spalinowych od 2024 roku. Wspaniale, średnia emisja CO2 w koncernie Stellantis spadnie o jakieś 0,00001%!

DS koniec spalinowych 2024
REKLAMA

2028 rok: oto graniczna data, po której chętni na produkty wielkiego koncernu Stellantis nie będą już mogli poprosić o żaden spalinowy model. Nie będzie benzynowych Jeepów, wysokoprężnych Opli ani nawet spalinowych Abarthów. Kłopotliwa dla klientów mieszkających w blokach transformacja ma postępować stopniowo. Niektóre marki zrezygnują z jednostek emitujących spaliny wcześniej.

REKLAMA

DS będzie sprzedawał tylko auta elektryczne już za trzy lata

Ani się obejrzymy, a fajerwerki za oknami powiadomią nas o nadejściu roku 2024. Wtedy będzie już za późno na kupno DS-a z motorem 1.6 PureTech. Albo z jakimkolwiek innym, który trzeba tankować na stacji benzynowej.

DS koniec spalinowych 2024

DS przejdzie więc wkrótce na elektryczną stronę mocy. To dość ciekawe, ponieważ w tej chwili jesteśmy świadkami ofensywy modelowej tej firmy. Dopiero co jeździłem limuzyną DS 9, która nie występuje w wersji elektrycznej. Czyli to już? Flagowe DS 9 ledwo zadebiutowało, a za trzy lata trafi do lamusa? Na to wygląda. To właściwie całkiem sprytne. Francuzi wypuścili na rynek sedana, czyli wóz z segmentu, który – delikatnie mówiąc – nie cieszy się obecnie największym wzięciem, ale doskonale wiedzą, że to tylko szybka akcja i łabędzi śpiew, bo za chwilę trzeba będzie wycofywać auta spalinowe. Narobią trochę szumu debiutem sedana, a potem odeślą go do muzeum.

Być może ostatnie się kolejna nowość firmy, czyli DS 4, ale oczywiście tylko w wersji elektrycznej. Duży SUV DS 7 też zapewne pojawi się już tylko w wersji z wtyczką.

Czy taki ruch ma sens?

Wczesny koniec sprzedaży samochodów spalinowych marki DS ma oczywiście na celu obniżenie średniej emisji CO2 w koncernie Stellantis. Pytanie brzmi, czy ona rzeczywiście istotnie spadnie. DS nadal musi walczyć o klientów, a sami przedstawiciele marki – jak podaje portal Autocar – przyznają, że wyniki sprzedaż nie są jeszcze zadowalające. Mówimy tu więc o obniżeniu emisji dwutlenku węgle mniej więcej o imponujące 0,00001%.

REKLAMA

Może to w takim razie eksperyment? Być może włodarze koncernu chcą zobaczyć, jak klienci zareagują na pełną elektryfikację oferty niszowej marki, zanim będą musieli wycofać modele spalinowe także z gamy tak zwanych marek wolumenowych.

Zobaczymy. Klienci na DS-y są dość specyficzni. Liczą się dla nich przede wszystkim oryginalność i styl, więc mogą łatwiej przełknąć brak silników spalinowych niż np. flotowi nabywcy Opla albo miłośnicy offroadu kupujący Jeepa. Mimo wszystko, sprzedaż tej marki pewnie będzie jeszcze niższa niż w tej chwili. Nadchodzą ciężkie czasy nie tylko dla koncernów, ale przede wszystkim dla klientów.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-14T15:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-14T12:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-14T10:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-14T09:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T19:18:44+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T19:02:40+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T18:55:14+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T18:51:23+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T17:43:19+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T16:37:50+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T15:08:48+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T13:40:45+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T11:44:56+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T10:22:39+01:00
Aktualizacja: 2026-02-12T19:06:46+01:00
Aktualizacja: 2026-02-12T16:27:21+01:00
Aktualizacja: 2026-02-12T14:14:32+01:00
Aktualizacja: 2026-02-12T12:47:50+01:00
Aktualizacja: 2026-02-12T11:10:28+01:00
Aktualizacja: 2026-02-12T08:51:45+01:00
Aktualizacja: 2026-02-11T20:01:06+01:00
Aktualizacja: 2026-02-11T19:45:22+01:00
Aktualizacja: 2026-02-11T19:24:37+01:00
Aktualizacja: 2026-02-11T18:38:38+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA