REKLAMA

Ród Wołga oficjalnie się odradza. Tak wygląda pierwszy z nich

Odrodzająca się radziecka marka Wołga właśnie zaprezentowała swój pierwszy model na oficjalnych zdjęciach. Nazywa się K50, jest SUV-em klasy średniej i ze słynnymi poprzednikami nie ma nic wspólnego.

Ród Wołga oficjalnie się odradza. Tak wygląda pierwszy z nich
REKLAMA

Rosyjska telenowela pod nazwą Wołga kręci się już kilka lat. Chociaż ciężar marki jest znacznie większy niż w przypadku tańszych Moskwiczy, to czas na jaki trzeba czekać niemożliwie się ciągnął. Promyczek nadziei rozbłysł, gdy udało się dogadać na produkcję nowych Wołg w fabryce w Niżnym Nowogrodzie (dawniej Gorki), czyli mateczniku przedsiębiorstwa GAZ, produkującego słynne czarne limuzyny, a z czasem przeszło pod egidę Volkswagena.

Ta telenowela w końcu doczekała się ekscytującego, drugiego sezonu - nosi tytuł K50 i właśnie ma swoją premierę.

REKLAMA

Niby Geely, ale to wcale nie jest Geely

Sądząc po zdjęciach zaprezentowanych przez markę, Wołga K50 to nic innego, jak chiński SUV Geely Xingyue L, znany na rynkach eksportowych (w tym w Rosji) pod nazwą Monjaro. Jest to średniej wielkości SUV o długości 4,77 m, który w Rosji jest jednym z najchętniej kupowanych aut w swoim segmencie.

Pierwszy model ma być opracowany we współpracy z nieujawnianym "partnerem technologicznym", choć już każdy wie, że chodzi o Geely. Jest to delikatnie wbrew zapewnieniom dyrektor generalnej marki Wołga Tatiany Fadiejewej, która w rozmowie z portalem Autonews.ru deklarowała, że producent samochodów odradzającej się marki, czyli spółka o nazwie Proziwodstwo Legkowych Awtomobili (dosłownie "Produkcja Samochodów Osobowych") "nie współpracuje z Geely ani bezpośrednio, ani pośrednio". Także tak.

A po maską silnik... Volvo

Pod maską znajdziemy dwulitrowy turbodoładowany silnik benzynowy o mocy 238 KM i momencie obrotowym 325 Nm - jest to jednostka oznaczona 2.0TD-T5, a za jej konstrukcję odpowiada szwedzkie Volvo, należące do Geely. Moc jest przenoszona na wszystkie koła za pośrednictwem 8-biegową automatycznej skrzyni biegów. Geely Monjaro w podobnej specyfikacji rozpędza się od 0 do 100 km/h w 7,9 s.

To zdjęcie jest godne radzieckich przodków

Według deklaracji biura prasowego marki, Wołga K50 będzie jednym z najbardziej przestronnych i komfortowych w swoim segmencie na rosyjskim rynku. Przedstawiciele marki ogłosili także niektóre z opcji wyposażenia: panoramiczny dach, ambientowe oświetlenie wnętrza, system audio z 12 głośnikami, czy popularny pakiet wyposażenia chińskich samochodów na rosyjskim rynku, zwany "zimowym" - podgrzewane szyby, fotele i lusterka.

Sprzedaż Wołgi K50 ma się rozpocząć najbliższego lata 2026 r. Do K50 mają dołączyć także dwa inne modele - kompaktowy SUV i sedan klasy średniej. Co do tego pierwszego, to już przyłapano w fabryce model ewidentnie bazujący na Geely Atlas, zaś tym drugim najprawdopodobniej zostanie Geely Preface.

Kolejne modele miałyby dołączać z biegiem czasu, przy czym byłyby autami konstruowanymi "na miejscu", bez pomocy z zewnątrz. Czy tak faktycznie się stanie - zobaczymy. Podobnie jak to, czy odrodzonej marce Wołga powiedzie się lepiej, niż szorującemu po dnie Moskwiczowi.

REKLAMA

Więcej o rosyjskiej motoryzacji przeczytasz tutaj:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-19T14:20:44+01:00
Aktualizacja: 2026-03-19T11:40:52+01:00
Aktualizacja: 2026-03-19T11:11:40+01:00
Aktualizacja: 2026-03-19T09:37:32+01:00
Aktualizacja: 2026-03-18T20:04:44+01:00
Aktualizacja: 2026-03-18T17:59:18+01:00
Aktualizacja: 2026-03-18T14:28:25+01:00
Aktualizacja: 2026-03-18T11:59:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-18T09:58:54+01:00
Aktualizacja: 2026-03-17T18:58:43+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA