Volkswagen z Polski przeszedł lifting. Idź po lupę
Volkswagen opublikował pierwsze zdjęcia odświeżonego Caddy. Nie można powiedzieć, żeby produkowany w Poznaniu kombivan zmienił się nie do poznania.

Piąta generacja Caddy zadebiutowała w 2020 roku i do tej pory znalazła już ponad pół miliona nabywców. Nie dziwi więc, że szykując lifting tego przebojowego kombivana, Volkswagen zdecydował się zagrać bezpiecznie i postawił na drobną korektę stylistyki, przynajmniej z zewnątrz. W środku nowości ma być bowiem znacznie więcej, ale szczegółów na ten temat niemiecki koncern na razie jeszcze nie ujawnił.
Co już wiemy o nowym Caddy?
Na pierwszy rzut oka odświeżonego Volkswagena Caddy można rozpoznać jedynie po przemodelowanym przednim zderzaku. Charakterystyczny, dolny wlot powietrza został zastąpiony elementem o znacznie bardziej klasycznym wzorze z prostymi, pionowymi i poziomymi poprzeczkami.
Tak wygląda po liftingu:

A tak wyglądał wcześniej:

Górny wlot, umieszczony powyżej tablicy rejestracyjnej, również zmienił swój kształt – jest teraz podcięty na końcach od dołu, a nie od góry, przez co nie przypomina już wąsów, tylko uśmiech. Do tego dochodzą jeszcze wstawki z nielakierowanego plastiku po bokach zderzaka.
Prawdziwi znawcy modelu (o ile tacy pasjonaci w ogóle istnieją) zauważą ponadto, że Caddy po liftingu zyskało również nowe kolory nadwozia, choć na razie nie podano, jakie konkretnie. Listę zmian w wyglądzie opisywanego auta dopełniają nowe wzory obręczy kół o średnicy od 16 do 18 cali.


Według zapowiedzi istotnych różnic powinniśmy spodziewać w kabinie odświeżonego kombivana Volkswagena, ale tego na oficjalnych zdjęciach póki co nie możemy zobaczyć. Producent zdradził tylko, że na desce rozdzielczej zagości większy i w dodatku wolnostojący ekran centralny, co sugeruje, że kokpit został bardziej przeprojektowany niż nadwozie.

Reszta po staremu
Jednym z głównych atutów tego użytkowego auta made in Poland jest wyjątkowo bogata gama, obejmująca dwie długości nadwozia, różne wersje zabudowy (m.in. osobowa, dostawcza, towarowo-osobowa Flexible i kempingowa California) oraz szeroką paletę jednostek napędowych (benzynowe 1.5 TSI, wysokoprężne 2.0 TDI i hybryda plug-in 1.5 TSI eHybrid). Na ten moment nic nie wskazuje na to, żeby po liftingu któregokolwiek wariantu miałoby zabraknąć.

Dalsze informacje na temat zmodernizowanego Caddy mają do nas trafić w połowie roku – wówczas planowane jest także rozpoczęcie przedsprzedaży.






































