Nowy SUV Toyoty wyceniony. Za 155 900 zł dostaniesz więcej niż plusik
Wszyscy znają Toyotę C-HR, ale do polskich salonów właśnie trafiło jej nowe wcielenie. Wersja z plusem to tak naprawdę zupełnie inny samochód. Wiele osób polubi go nawet bardziej.

Trudno w to uwierzyć, ale pierwsza generacja Toyoty C-HR ma już dziesięć lat. Samochód szybko okazał się strzałem w dziesiątkę, a w 2023 roku doczekał się drugiej generacji. Japoński producent wie jednak, że nie samymi hybrydami człowiek żyje, dlatego na początku zeszłego roku pokazał światu zupełnie nowe wcielenie swojego hitu. Wielu klientów z niecierpliwością czekało na rynkowy debiut C-HR+, ale mamy dobrą wiadomość, bo samochód trafił właśnie do polskich salonów. Cennik otwiera kwota wynosząca 155 900 zł, a jeśli się pospieszycie, zaoszczędzicie nawet 13 000 zł.

Nowa Toyota C-HR+ z polskim cennikiem
Większa, mocniejsza, szybsza. To tylko kilka słów, którymi można opisać elektryczną Toyotę C-HR+. Na pierwszy rzut oka samochód wydaje się bardzo zbliżony do swojego hybrydowego odpowiednika, jednak w rzeczywistości bazuje na platformie e-TNGA i mierzy 4530 mm, co oznacza, że jest o 168 mm dłuższy od zwykłej Toyoty C-HR. W głównej mierze to zasługa większego rozstawu osi, ponieważ urósł on aż o 110 mm. Dzięki temu pasażerowie zyskają więcej przestrzeni, choć dach wciąż jest nisko poprowadzony.
Wizualnie C-HR+ wyróżnia się bardziej eleganckim przodem pozbawionym agresywnych linii. Między reflektorami pojawiła się czarna listwa, a pustej przestrzeni pod logo jest wyraźnie więcej. Tył samochodu to również zupełnie inne kształty, a najbardziej charakterystyczną różnicą jest listwa świetlna, która w hybrydzie była przedzielona podświetlanym napisem C-HR. Toyota poszalała też w środku, bo elektryczny odpowiednik dostał też całkowicie nowe wnętrze.
Klienci mają do wyboru trzy wersje napędowe. Najsłabsza ma akumulator o pojemności 57,7 kWh, który w połączeniu z silnikiem elektrycznym o mocy 167 KM napędzającym przednią oś pozwala przejechać do 458 km według WLTP. Dwa mocniejsze warianty też korzystają z litowo-jonowego akumulatora, jednak jego pojemność to już 77 kWh. Ten z napędem na przód oferuje 224 KM i do 607 km zasięgu, a odmiana z napędem na cztery koła ma aż 343 KM, przez co jej zasięg to nieco skromniejsze 507 km. Ładowarka pokładowa ma 11 lub 22 kW, w zależności od wersji a maksymalna moc ładowania prądem DC to 150 kW. Dobra, pora na polskie ceny C-HR+.
167 KM, 57,7 kWh, FWD, 0-100 km/h w 8,4 sekundy:
- Style – 155 900 zł (10 000 zł),
- Executive – brak.
224 KM, 77 kWh, FWD, 0-100 km/h w 7,3 sekundy:
- Style – 174 900 zł (13 000 zł),
- Executive – brak.
343 KM, 77 kWh, AWD, 0-100 km/h w 5,2 sekundy:
- Style – brak,
- Executive – 202 900 zł (13 000 zł).

Już w standardzie dostaniecie wiele udogodnień
Toyota zazwyczaj oferuje kilka wersji wyposażenia swoich modeli. Zresztą, nawet w przypadku hybrydowego odpowiednika można doliczyć się ich sześciu odmian. W przypadku C-HR+ wybór tej odpowiedniej będzie zdecydowanie prostszy, bo ograniczy się wyłącznie do wersji Style i Executive. Pierwsze dwa warianty napędowe występują wyłącznie jako Style, dlatego, żeby kupić lepiej wyposażone Executive, klienci muszą skierować wzrok w kierunku najmocniejszego C-HR+. I lepiej się pospieszyć, bo mówimy o cenniku przedsprzedażowym, który do odwołania lub wyczerpania zapasów pozwala zaoszczędzić 10 000 zł i 13 000 zł.
Klienci decydujący się na podstawową wersję wyposażenia Style dostaną między innymi materiałowo-skórzaną tapicerkę, elektryczną regulację podparcia odcinka lędźwiowego fotela kierowcy, podgrzewanie przednich foteli, system bezkluczykowy, system Toyota Smart Connect+ z 14-calowym ekranem, 18-calowe felgi z kołpakami aerodynamicznymi, inteligentnego asystenta głosowego czy kamerę cofania. Znajdzie się też asystent utrzymania pasa ruchu, ostrzeganie o ruchu poprzecznym z tyłu z automatycznym hamowaniem oraz ładowarka pokładowa o mocy 11 kW.

Niektóre pakiety dokupicie osobno
Jeśli zdecydujecie się dopłacić do Executive, CH-R+ wyjedzie z salonu na 20-calowych felgach, ze skórzano-zamszową tapicerką, z elektryczną regulacją fotela kierowcy, a przednia szyba będzie podgrzewana. Zyskacie też spryskiwacze przednich świateł, czarny dach, monitor panoramiczny z kamerami 360, system parkowania, ostrzeganie o ruchu poprzecznym z przodu, asystenta zmiany pasa ruchu i ładowarkę pokładową o mocy 22 kW.
Do wyboru jest też kilka opcji dodatkowych, takich jak lakiery nadwozia za 2500 zł lub 3500 zł czy hak holowniczy za 3500 zł oraz osobnych pakietów. Taki z panoramicznym dachem i nagłośnieniem JBL kosztuje 6000 zł, ale można zamówić go tylko w wersji Executive. Toyota oferuje także Pakiet Dynamic za 3000 zł, który wyróżni samochód nakładkami, ozdobnymi listwami oraz stylowymi felgami. Tak naprawdę, już wersja Style powinna w zupełności wystarczyć na co dzień, zwłaszcza z większym akumulatorem, dzięki któremu nie będziemy musieli tak bardzo martwić się zasięgiem.
Dowiedz się więcej o marce Toyota:







































