Oto najbardziej ekstremalna Toyota Prius. Taksówkarze w spazmach
Toyota Prius to samochód który mało kojarzy się z bazą do tuningu, czy nawet jakimkolwiek dreszczykiem emocji. Jednak co innego pomyślał japoński warsztat tuningowy Crystal Eye, zmieniając popularną hybrydę w cudo w stylu bosozoku.

Toyota pokazując Priusa w końcu XX w. zrobiła marketingowy strzał w dziesiątkę. Pierwszy na świecie masowo produkowany samochód hybrydowy podbił serca celebrytów udających że są "eko", gdyż było to bardzo modne (choć o właściwym sukcesie możemy mówić dopiero od drugiej generacji). Jednocześnie nie zabrakło w nim typowo toyotowskiej niezawodności, dzięki czemu został także popularnym wyborem jako taksówka, najpierw w USA, później w Europie Zachodniej, a ostatnio najczęściej spotykaną taksówką na aplikację w Polsce.
Trudno jednak szukać w niej jakiegoś "ognia", jakichś emocji. Ale mimo to, w Japonii udało się co nieco doszukać.
Toyota Prius w stylu bosozoku
Ta niekonwencjonalna przeróbka, którą możemy zobaczyć na zdjęciach jest dziełem japońskiego studia tuningowego Crystal Eye we współpracy z warsztatem Body Shop Kikuta. Twórcy chcieli popełnić coś wyjętego żywcem z jakiegoś zwariowanego anime, inspirując się stylem bosozoku - nieco kiczowatym, choć na pewno rzucającym się w oczy stylem pełnym dokładek do karoserii, poszerzeń spoilerów o wysokości rusztowania, czy wydechów wielkości ropociągów.





Właśnie takie elementy znajdziemy w Priusie od Crystal Eye - auto zwraca na siebie uwagę masywnym body kitem, 20-calowymi felgami Work, gargantuicznymi tylnym spojlerem i dyfuzorem, a wszystko jest zwieńczone lakierem w kolorze elektrycznej zieleni. Auto zostało również obniżone dzięki zastosowaniu zawieszenia Air Rex Odin, które na postoju pozwala zmniejszyć jego prześwit do zaledwie kilku milimetrów.
Pod maską akurat bez zmian
Niestety, tak kosmiczno-kreskówkowe modyfikacje wyglądu nie pociągnęły za sobą zmian w układzie napędowym. Pod maską specjalnego Priusa zachowano układ typu plug-in z silnikiem benzynowym o pojemności 2.0 z silnikiem elektrycznym, co daje łączną moc 223 KM.
Choć może dzięki brakowi zmian w napędzie, auto dalej może całkowicie legalnie poruszać się po drogach publicznych. Tak, dokładnie - można nim normalnie jeździć po ulicy. Niestety, tego zaszczytu będzie mogło dostąpić bardzo wąskie grono wybrańców, gdyż Prius od Crystal Eye został zrobiony tylko jako jednorazowy projekt. Jedynie niektóre elementy, jak tylne światła będzie można kupić i zamontować w swoim Priusie. Zawsze coś.
Więcej o Toyotach przeczytasz tutaj:







































