Ceny benzyny rosną, przez co pojawia się coraz więcej kierowców, którzy tankują na zapas. Nikt oczywiście tego nie zabrania, jednak trzeba zachować pewną rozwagę i nie wykraczać poza ramy prawne.

Wojna na Bliskim Wschodzie wywołała zamieszanie na rynku paliw - ceny "bezołowiówki" i "ropy" już wzrosły. Tam, gdzie paliwo jest tańsze lub jeszcze nie zdążyło wzrosnąć, kierowcy organizują pielgrzymki i tworzą kolejki, żeby zrobić zapasy. Oczywiście nie jest to zabronione - pod warunkiem, że robi się to z głową i bez łamania przepisów. My podpowiemy jak to zrobić.
Ilość jest ograniczona
Podczas znacznego wzrostu cen paliwa przy okazji pandemii COVID-19, w internecie rozprzestrzeniło się zdjęcie pewnego kierowcy, nalewającego paliwo do zbiornika na deszczówkę - takiego o pojemności 1000 l. Jeżeli ten pan napełniłby tzw. mauzera do choćby 1/4 pojemności, złamałby prawo.
Zgodnie z przepisami, kierowca może bowiem przewozić w samochodzie paliwo w ilości nieprzekraczającej 240 l, wliczając to, które ma już w baku. Jeżeli przekroczy tę wartość, grozi mu mandat w wysokości do 2 tys. zł.
Uważajmy, w co lejemy
Kiedy zdecydujemy się zatankować na zapas, musimy uważać nie tylko na samą ilość. Nie możemy ot tak zatankować sobie dodatkowych 100 l do np. pięciolitrowych baniaków po wodzie, ponieważ w takiej sytuacji też zapłacimy mandat.
Zgodnie z przepisami, do przechowywania paliwa należy stosować wyłącznie zbiorniki wykonane z tworzyw sztucznych, certyfikowane do tego celu i posiadające szczelne zamknięcie. Jeżeli zdecydujemy się nalać paliwo do nieatestowanego pojemnika, to o tym jak zły jest to pomysł, uświadomi nas mandat do 3 tys. zł.
Pół roku i starczy
Jak już nalejemy odpowiednią ilość paliwa do atestowanych kanistrów, trzeba pamiętać, że nie mogą one za długo stać nieużywane. Podobnie jak żywność, benzyna czy olej napędowy też mają swój termin przydatności do użycia.
Obecnie trwałość paliwa określa się na ok. 6 miesięcy. Jest to mniej niż kiedyś, co jest spowodowane zawartością biokomponentów. Dlatego tankując na zapas, lepiej wybrać paliwo premium, które ma w swoim składzie mniej tego typu składników i dzięki temu może dłużej postać.
Wraz z upływem czasu paliwa zaczną stopniowo zmieniać swój skład chemiczny. W przypadku benzyny może dojść do zawodnienia, zaś oleju napędowego - rozwoju bakterii beztlenowych, grzybów i pleśni. Wskutek zbyt długiego przechowywania może także nastąpić rozwarstwienie się mieszaniny, a co za tym idzie paliwo na dnie zbiornika będzie miało inne właściwości niż to na górze.
Z tego względu paliwo składowane w kanistrach warto co jakiś czas przemieszać. Można również zastosować tzw. stabilizator, który dodatkowo wydłuży trwałość zachomikowanego paliwa. Jeżeli zaś będziemy tankować paliwo do samochodu który będzie stał nieużywany, dobrze będzie przepuścić paliwo przez sitko lub filtr, co pozwoli zatrzymać niepożądane zanieczyszczenia, które mogły osiąść w baku, żeby nie trafiły do układu wtryskowego.
Więcej o paliwie przeczytasz tutaj:



















