REKLAMA

Spodziewałem się oazy spokoju. Zastałem pole bitwy

Przed wyjazdem samochodem za granicę do państwa, gdzie jeszcze nigdy mnie przedtem nie było, lubię zasięgnąć fachowej wiedzy. Jedna kwestia to lokalne przepisy, druga to miejscowe zwyczaje. Chyba nigdzie rozbieżność nie była tak duża, jak w przypadku Estonii.

Spodziewałem się oazy spokoju. Zastałem pole bitwy
REKLAMA

Estonia nie jest krajem dla nas popularnym turystycznie, dlatego też wiedza na temat poruszania się tam autem nie jest tak powszechna, jak np. w przypadku Włoch czy Niemiec. Niemniej, bez cytowania konkretnych źródeł, w sieci istnieje pewna liczba poradników traktujących o tym, co i jak. Po skonfrontowaniu ich treści ze stanem faktycznym miałem okazję kolejny raz się przekonać, że nie można wierzyć we wszystko, co przeczyta się w Internecie.

REKLAMA

“Estończycy jeżdżą w sposób spokojny i zdyscyplinowany”

Z treści przeczytanych poradników wygenerował się obraz miejscowego kierowcy, który nigdy nie przekracza prędkości, wszędzie włącza kierunkowskazy i jedzie w odległości co najmniej 50 metrów od poprzedzającego samochodu.

Rzekoma dyscyplina wynika z flegmatycznej osobowości, której bliżej do chłodnej Skandynawii, niż do innych Krajów Bałtyckich, ale również z ciętej na kierowców policję. W Estonii nie dość, że mandaty miały być nieuchronne, to w dodatku niezwykle surowe, w wysokości nawet kilkuset euro.

Estończycy nie jeżdżą w sposób spokojny i zdyscyplinowany

Myślę, że pokonanie kilkuset kilometrów po stałym lądzie i kilku wyspach stanowi solidne fundamenty do wyciągnięcia wniosków. Ostatnią rzeczą, o jaką mogę posądzić Estończyków, jest przepisowa jazda.

Przekraczanie prędkości to rzecz tak powszechna, że po paru godzinach przestałem na to zupełnie zwracać uwagę. Wyprzedzanie na trzeciego czy na skrzyżowaniu? A w czym problem? Utrzymywanie bezpiecznego odstępu również było fikcją, chyba że za bezpieczny odstęp uznany półtora metra, niezależnie od prędkości jazdy.

Wyglądało to tak, jakby wszystkie akapity dotyczące bezpiecznej i spokojnej jazdy pisali o sobie sami Estończycy.

  • Napisz, że “spokojnie”.
  • Ale…
  • PISZ, ŻE “SPOKOJNIE”.
  • Jah.

Zdarzają się sytuacje wybitnie niebezpieczne

Samo gwałcenie przepisów ruchu drogowego niekoniecznie musi iść w parze z bezpośrednim stworzeniem poważnego zagrożenia. Owszem, istotne naruszanie przepisów samo w sobie nie jest bezpieczne, ale pomiędzy bielą i czernią jest jeszcze wiele odcieni szarości.

O ile w większości był to raczej kolor szary, to było niestety również kilka przypadków czarnych jak smoła. Jakich? Przykładowo takich, że gdyby nie twarde hamowanie na szurających oponach, to zaliczyłbym czołówkę z wyprzedzającym kierowcą jadącym z naprzeciwka. Nie, to nie był jednostkowy przypadek, gdzie trzeba było zrobić unik, ale ten był szczególnie nieciekawy.

Co na to policja? Nic, bo nigdzie jej nie ma

Trudno mi powiedzieć, na ile była to kwestia zbiegu okoliczności, a na ile był to stan faktyczny, ale miałem wrażenie, jakby w Estonii w ogóle nie istniała taka instytucja, jak policja. Nie chodzi tutaj o brak kontroli na drodze, lecz o jej zupełny brak gdziekolwiek.

Ok, może i celem podróży nie był Tallinn i jego przedmieścia, ale kraj nie składa się tylko z samej stolicy. Tymczasem, w żadnym miejscu Estonii nie było widać policji nie tyle w akcji, co nawet w postaci komisariatu i luźno sunącego po ulicy radiowozu. W żadnym mieście i na żadnej drodze.

Ruch na drogach wcale nie jest mały

Inną często powielaną kwestią był niewielki ruch na estońskich drogach, czego przyczyną miała być niewielka liczba samochodów. Owszem, aut nie ma zbyt wielu, ale dróg też nie. Nie licząc głównych tras, sieć lokalnych połączeń jest bardzo skromna.

Prawdą jest wszakże, że drogi w środku zimy są dobrze utrzymane. Śnieg był elegancko odgarnięty, chociaż lód był tu i ówdzie obecny. Sam stan techniczny dróg to również o wiele wyższy poziom, niż np. w sąsiadującej Łotwie, gdzie czasami idzie sobie powybijać zęby na dziurach.

Wymagane jest obszerne obowiązkowe wyposażenie samochodu

W Polsce jesteśmy przyzwyczajeni do wożenia w samochodzie gaśnicy i trójkąta ostrzegawczego. Przepisy nie wymagają niczego więcej, chociaż zaleca się szereg innych przedmiotów, takich jak chociażby apteczka czy kamizelka odblaskowa.

W Estonii natomiast lista jest trzykrotnie dłuższa. Co trzeba mieć w aucie? Zacznijmy od… dwóch trójkątów ostrzegawczych. Wszystko dlatego, aby możliwe było ustawienie jednego przed, a drugiego za pojazdem. Poza dużymi miastami mało jest tutaj dróg dwujezdniowych, dlatego taki zwyczaj ma sens.

Z przepisów wynika także , że obowiązkowo należy mieć ze sobą w aucie apteczkę, kamizelkę odblaskową oddzielnie dla każdego przewożonego pasażera, a także dwie podstawki pod koła w postaci klina. Nie ma miękkiej gry.

REKLAMA

Wielokrotnie podkreślane jest też obowiązkowe upoważnienie od właściciela pojazdu, jeżeli jedziemy pożyczonym autem

Tyle, że to tak naprawdę nihil novi, a standardowa procedura w każdym przypadku, kiedy wyjeżdżamy za granicę pojazdem innym, niż nasz własny. Dobrze mieć takie upoważnienie tak po prostu, jeżeli dane osobowe w dowodzie rejestracyjnym nie zgadzają się z tymi w dowodzie osobistym. Estonia nie jest tutaj żadnym wyjątkiem.

Inna sprawa, że kto to będzie sprawdzał, jeżeli nigdzie nie ma policji?

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-22T19:29:08+01:00
Aktualizacja: 2026-02-22T18:36:37+01:00
Aktualizacja: 2026-02-22T15:27:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-22T13:26:56+01:00
Aktualizacja: 2026-02-21T15:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-21T11:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-21T10:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-21T09:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T20:32:30+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T19:51:27+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T18:50:27+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T16:48:14+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T15:28:29+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T12:16:03+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T11:25:15+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T10:21:12+01:00
Aktualizacja: 2026-02-19T17:57:51+01:00
Aktualizacja: 2026-02-19T17:03:57+01:00
Aktualizacja: 2026-02-19T12:17:08+01:00
Aktualizacja: 2026-02-19T10:55:04+01:00
Aktualizacja: 2026-02-19T10:06:14+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA