Będziesz mógł jeździć już w wieku 17 lat. Ale będziesz musiał uważać na wszystko
Już za chwileczkę, już za momencik, nastolatkowie w wieku 17 lat będą mogli uzyskać prawo jazdy kategorii B. W tej historii jest marchewka, ale jest również i bardzo długi kij.

Do końca bieżącego miesiąca prawko można uzyskać w wieku co najmniej 18 lat, jednak od marca sytuacja ma ulec zmianie. Jednym z rozdziałów nadchodzących zmian w przepisach ruchu drogowego jest umożliwienie otrzymania prawa jazdy kategorii B już 17-latkom.
Teoretycznie, samochodem można już jeździć w tym wieku nawet teraz, służy jednak do tego wyłącznie pierdzik podlegający pod kategorię B1. Od teraz można będzie jeździć “dorosłym” samochodem.
Poza pisemną zgodą rodziców, nie będzie potrzeba niczego ekstra
Nie licząc standardowych procedur zapisania się na kurs prawa jazdy, jedynym dodatkowym warunkiem jest pisemna zgoda rodziców lub opiekunów prawnych. Ta z kolei będzie niezbędna w celu wyrobienia Profilu Kandydata na Kierowcę (PKK).
W dalszej części, przebieg samego kursu na prawo jazdy, jak i późniejsze warunki zdania egzaminu państwowego nie będą różniły się niczym od tych aktualnych. Prawko według nowych zasad będzie można uzyskać równo w dniu 17. urodzin.
17-letni kierowca będzie z początku prowadzony na krótkiej smyczy
To by było na tyle, jeżeli chodzi o marchewkę. Reszta kwestii to niestety kij. Młodzi ludzie będą musieli spełnić szereg ograniczeń i dodatkowych zobowiązań, aby nie wpaść w szpony wymiaru sprawiedliwości. A szpony będą wyjątkowo długie i ostre - znacznie bardziej, niż w przypadku 18-letnich kierowców.
Konieczna będzie jazda z opiekunem na prawym fotelu
Najważniejszym ograniczeniem dla 17-letniego kierowcy jest bezwzględny obowiązek jazdy w towarzystwie opiekuna, dla którego będzie przydzielony przedni fotel. Warunek będzie obowiązywał przez 6 miesięcy od dnia uzyskania uprawnień lub do momentu ukończenia 18. roku życia
Ów opiekun, poza siedzeniem z przodu, musi spełniać rygorystyczne warunki:
- Mieć ukończone minimum 25 lat.
- Posiadać prawo jazdy kat. B nieprzerwanie od co najmniej 5 lat.
- Nie mieć zakazu prowadzenia pojazdów w ciągu ostatnich 5 lat.
- Być absolutnie trzeźwy podczas pełnienia tej funkcji.
Co z tego wynika? Że nie odbierzemy pijanego wujka z wesela, ani nie zawieziemy młodszego rodzeństwa do miasta. Problematyczne będzie przede wszystkim robienie komuś podwózki, bo młody kierowca nie może prowadzić auta sam, a pasażer musi spełnić kryterium wieku.
To ograniczenie obowiązuje przez pół roku, pozostałe do przekroczenia “osiemnastki”
Wymieńmy je zatem w słupku:
- Zakaz wyjazdów zagranicznych - samochód będzie można prowadzić wyłącznie na terytorium Polski.
- Bezwzględna trzeźwość - u młodego kierowcy będzie obowiązywał limit 0,0 promila alkoholu, tak że nie będzie można nawet powąchać otwartego browara.
- Zakaz samodzielnego przewozu niepełnoletnich - nawet po upływie półrocznej kwarantanny, podczas przewozu osób niepełnoletnich w samochodzie musi znajdować się wspomniany wcześniej opiekun.
- Zakaz pracy zarobkowej jako kierowca - do 18. urodzin nie można pracować jako kurier, przewóz osób, dostawca pizzy czy jako ktokolwiek inny, kto samochód wykorzystuje stricte zarobkowo.
Jakby mało było utrapień, to na dokładkę dłuższy będzie też okres próbny
Dla osób, które zaczną jeździć w wieku 17 lat, okres próbny potrwa do ukończenia 20. roku życia - czyli maksymalnie 3 lata. Jeśli w tym czasie młody kierowca popełni dwa poważne wykroczenia, czyli np. znacznie przekroczy prędkość albo przydzwoni autem, okres ten zostanie wydłużony o kolejne 2 lata.
Co ważne, posiadanie już wcześniej prawa jazdy kategorii B1 nie skraca okresu próbnego ani nie zwalnia z nowych obostrzeń nałożonych na 17-latków z prawem jazdy kategorii B. Przypomnijmy z kronikarskiego obowiązku, że kategorię B1 można uzyskać już w wieku 16 lat.
Wisienką na torcie będą oczywiście kary za wykroczenia
Co raczej nikogo nie dziwi, dla 17-letnich kierowców przewidziano znacznie surowsze konsekwencje łamania przepisów.
Zacznijmy od tego, że złamanie jednego z ograniczeń dedykowanych 17-latkom traktowane jest tak samo, jak jazda bez uprawnień. Bramkę samobójczą można strzelić np. jadąc bez opiekuna na prawym fotelu. Grozi za to mandat w wysokości minimum 1500 zł oraz 3-letni zakaz prowadzenia pojazdów.
Można też nabroić metodą tradycyjną, czyli zbierając punkty za wykroczenia. Maksymalny limit dla niepełnoletniego kierowcy wynosi 20 punktow. Ponadto, po zebrani 12 punktów kierowca ma okrągły rok na odbycie obowiązkowego kursu reedukacyjnego. Brak stawiennictwa lub przestrzelenie limitu 20 punktów oznacza oczywiście utratę prawa jazdy.
Utrata prawa jazdy jest równoznaczna z całkowitym cofnięciem uprawnień
Wspólnym mianownikiem dla wszystkich ewentualnych kar jest bodaj najcięższe działo, czyli całkowite cofnięcie uprawnień. Co to oznacza? Że przewijamy taśmę do początku i robimy kurs prawa jazdy od zera. O tym, jak bardzo jest to pouczające doświadczenie, pisałem kiedyś TUTAJ.
Zmiana ta ma na celu zwiększenie dostępności do uprawnień
Z jednej strony wszystkiemu towarzyszy pewien zamordyzm, ale z drugiej nie da się pominąć faktu, że nowelizacja przepisów umożliwi dostęp do uprawnień szerszemu gronu osób. Ma to duże znaczenie w przypadku mniejszych miejscowości, skąd utrudniony bywa dojazd transportem publicznym.
A na marginesie mówiąc, przesunięcie progu z 18 na 17 lat stanowi pewnego rodzaju powrót do przeszłości. Ale o tym w innym odcinku.







































