Zawsze chciałeś różowe Cayenne. Tylko popatrz, jakie piękne
Niemieckie studio tuningowe Larte Design pokazało ciekawy projekt na bazie Porsche Cayenne. Pakiet o nazwie Larte Edition wyróżnia się zastosowaniem dość intensywnego różu, ale i nie tylko.

Larte Design zdążyło już wywołać poruszenie, prezentując Porsche 911 w kolorze różowym. Postanowiono zatem iść za ciosem i pokazać kolejne Porsche w ulubionym kolorze Barbie - tym razem flagowego SUV-a Cayenne. Choć i w tym kolorze jest pewien haczyk.
Ten róż to nie jest zwykły lakier
Zestaw dla Cayenne nosi mało wymyślną nazwę Larte Edition. Składa się z jedenastu elementów modyfikujących wygląd nadwozia - m.in. maski, przedniego splittera, wstawek w osłonie chłodnicy, obramowania wlotów powietrza, tylnego dyfuzora, spojlera dachowego, dodatkowego tylnego spojlera na klapę bagażnika czy końcówek wydechów.

Najciekawszy jest tu jednak użyty materiał - wszystkie elementy pakietu wykonane są bowiem w 100 proc. z włókna węglowego prepreg. Jest on wstępnie impregnowany w kontrolowanych warunkach, a następnie utwardzany w autoklawie, obrabiany CNC i wykańczany ręcznie, czego efektem jest jednorodny splot włókien. Zaś różowy odcień nie jest później nakładany osobno, lecz jest zintegrowany w procesie produkcyjnym - w rezultacie powstaje struktura z włókna węglowego, która jest barwiona w całej objętości, gdzie kolor i splot stanowią jedność.
To samo włókno węglowe, co w Bugatti
Części z włókna węglowego mają być produkowane nie byle gdzie - Larte deklaruje, że są one wytwarzane w zakładach pracujących także dla producentów takich jak Koenigsegg czy Bugatti.

Larte Design twierdzi, że to pierwszy tego typu kompletny zestaw oferowany dla Cayenne, który będzie szeroko dostępny. Firma podkreśla również, że dodatkowe elementy nadwozia są dobrze dopasowane do standardowych oraz nie będą zakłócać działania czujników parkowania czy innych systemów wspomagania kierowcy, których w luksusowym SUV-ie naładowano sporo.
Oficjalna prezentacja różowego pakietu Larte Edition dla Porsche Cayenne ma mieć miejsce za trzy tygodnie. Chciałoby się rzec: z małym opóźnieniem, bowiem będą to trzy tygodnie po walentynkach, a różowa "kajenka" mogłaby pełnić rolę konkretnego afrodyzjaku.
Więcej o Porsche przeczytasz tutaj:






































