Rolls-Royce stworzył lądowy jacht. Opcja dla niezdecydowanych miliarderów
Mamy dobre wiadomości dla promila społeczeństwa. Rolls-Royce właśnie przedstawił światu nową odmianę swojego SUV-a Cullinan o wiele mówiącej nazwie Yachting. To idealna opcja dla bogaczy, którzy nie mogą się zdecydować między samochodem a luksusową łodzią.

Poziom ekskluzywności i blichtru, jaki mogą osiągnąć samochody luksusowe, zdaje się nie mieć sufitu. Aktualnym szczytem wydaje się być Rolls-Royce Cullinan Yachting, czyli dosłownie lądowy jacht z figurką "Spirit of Ecstasy" na masce. Samochód ma również przypominać o trwających ponad wiek powiązaniach Rolls-Royce'a z luksusowymi jachtami.
Cztery różne wydania na cztery strony świata
Każdy z czterech Cullinanów Yachting ma symbolizować cztery kierunki kompasu. I tak model nazwany North (północ) pomalowano kolorem Light Blue, który ma przywodzić na myśl arktyczne wody. Model South (południe) jest dostępny w kolorze Arabian Blue i symbolizuje międzyzwrotnikowe oceany. East (wschód) wykończono lakierem Dark Silk Teal i zdaniem producenta symbolizuje "spokój i tajemnicę ciemnych mórz", zaś West (zachód) ma kolor Sapphire Gunmetal i odzwierciedla "burzliwe niebo nad oceanem". Legenda głosi, że gdy wszystkie cztery będą zaparkowane obok siebie przy przystani w Monte Carlo, z morza wynurzy się sam bóg Posejdon.





Egzemplarze Cullinana Yachting wyróżniają się również czerwono-białą, podwójną linią na nadwoziu, połączoną z motywem kompasu na przednich błotnikach. Jak przystało na dzieło Rollsa, zostały one nałożone ręcznie. Innym atrybutem nowej odmiany są 22-calowe, w pełni polerowane felgi aluminiowe, które mają nawiązywać do polerowanych elementów wyposażenia pokładowego nowoczesnych jachtów.

To jednak wnętrze jest daniem głównym
Nadwozia wyglądają pięknie, ale Rollsy kupuje się przede wszystkim dla ich superluksusowego wnętrza - choć tu powinniśmy użyć określenia "pokład". Znajdziemy na nim ręcznie nakładane grafiki przedstawiające ślad łodzi na desce rozdzielczej i tylnych składanych stolikach. Nie mogło też zabraknąć charakterystycznej podsufitki Starlight, w tym przypadku z rozgwieżdżonym niebem, ozdobionym statycznymi i animowanymi, ręcznie układanymi gwiazdami z włókien światłowodowych, składającymi się na wzór inspirowany śródziemnomorskimi mapami wiatrów.





Większość drewnianych elementów wykończenia wnętrza została wykonana z drewna tekowego o otwartych porach, używanego często do wykończenia pokładów jachtów, a dodatkowo przyozdobiono je symbolem kompasu. Fotele są już bardziej klasyczne - obite skórą w kolorze Arctic White, choć z bardzo gustownymi, granatowymi akcentami.
Rolls-Royce nie pochwalił się jednak najważniejszym - ceną. "Zwykły" Cullinan kosztuje zazwyczaj co najmniej 320 tys. euro, jednak ten będzie zapewne wyceniony dużo, dużo drożej. Ale wątpię, czy potencjalni klienci będą się tym przejmować.
Więcej o autach dla bogaczy przeczytasz tutaj:



















