Renault pokazało swojego Dustera. Jest fajniejszy niż Dacia
Dacia Duster to jeden z najbardziej lubianych samochodów w Polsce. W statystykach sprzedaży wśród klientów indywidualnych załapał się do pierwszej piątki. A gdyby tak spojrzeć na innego Dustera - takiego ze znaczkiem Renault? Czy też będzie taki fajny?

Renault właśnie zaprezentowało w Indiach swojego Dustera. Oczywiście nic dziwnego w tym nie ma, bowiem każda Dacia ma swojego odpowiednika ze znaczkiem w kształcie rombu. Oznacza to powrót po 4 latach nieobecności - produkcja poprzedniego Dustera na rynek subkontynentu została zakończona w 2022 r. Nowy model jest niemal identyczny z europejską Dacią Duster wprowadzoną w 2024 r. - niemal, bo możemy znaleźć pewne różnice.
Wygląd - nieco lepszy
Z przodu w oczy rzuca nam się bardzo rasowy napis "Duster", zamiast logo Renault. Towarzyszą mu światła w technologii LED oraz przestylizowany zderzak z prostokątnymi, inaczej położonymi światłami przeciwmgielnymi. Z tyłu największą różnicą jest czarna blenda, w którą wpisano świetlny pas łączący tylne światła; zamontowano również inny zderzak i nieco większy spoiler. Na aucie pełno jest także sporo akcentów w bardzo wyrazistym, żółto-zielonym kolorze. Ogólnie rzecz biorąc - zaryzykuję stwierdzenie, że indyjskie Renault prezentuje się nieco lepiej od europejskiej Dacii.







Co do jednostek napędowych, zapowiedziano nowy układ hybrydowy, oparty na nowej platformie, co ma pozwolić dostosować Dustera do zmieniających się norm emisji spalin w Indiach - jest to wersja 1.8 Full Hybrid. Oprócz tego pod maską znajdą się 1.0 i 1.3 TCe
Wyposażenie - całkiem niezłe
Różnice między Dacią a Renault znajdziemy też w wyposażeniu. Przede wszystkim, na szczycie listy w indyjskim modelu znajdziemy system multimedialny Open-R Link, umożliwiający połączenie się z platformą Google, w tym korzystanie z Google Maps, czy wirtualnego asystenta. Dostępne będą także funkcje udostępnienia własnej pozycji oraz zdalnego uruchamiania klimatyzacji w aucie. Nowością dla europejskich posiadaczy będą elektrycznie regulowane i wentylowane siedzenia, otwierany, panoramiczny dach i elektrycznie otwierana klapa bagażnika - znajdziemy to w Bigsterze, ale Dusterze już nie.

Indie słyną z niezwykle niebezpiecznych dróg - Duster ma odpowiadać tym potrzebom, oferując m.in. adaptacyjny tempomat, czy system ostrzegający o ryzyku kolizji z przodu.
Kiedy Duster pojawił się po raz pierwszy w Indiach, odegrał kluczową rolę w kształtowaniu tamtejszego segmentu kompaktowych SUV-ów - teraz przychodzi w nieco innych warunkach prawnych, bowiem auta długości powyżej 4 m są objęte wysokim, 40-proc. podatkiem. Mimo to, podobnie jak Dacia w Europie, Renault Duster w Indiach będzie mógł się pochwalić atrakcyjną ceną, szacowaną na 10-11 lakh rupii (38,5 - 42,5 tys. zł). Jak zawsze w przypadku Indii, dla nas brzmi to jak żart albo podpucha. Ale czy wystarczy, żeby Duster został hitem - czas pokaże. Na pewno nie będzie w tym sam, bowiem w tym samym roku w Indiach pojawi się blisko z nim spokrewniony Nissan Tekton.
Więcej o Renault przeczytasz tutaj:







































