Nowy SUV Renault już jest. Wygląda jak BMW
Renault oficjalnie zaprezentowało swojego nowego SUV-a segmentu E. Filante ma prawie pięć metrów długości i generuje 250 KM.

W gamie francuskiego producenta nie brakuje SUV-ów, jednak nowa strategia Renault zwana International Game Plan 2027 zakłada rozwinięcie oferty również poza Europą. Wszyscy wiemy, jak dużą część rynku stanowią SUV-y, dlatego zaprezentowanie kolejnego z nich nie powinno dziwić. Przywitajcie nowe hybrydowe Renault Filante, które przyciągnie klientów stylistyką, praktycznością i ceną.











Nowe Renault Filante chciało być jak BMW
Zupełnie nowe Renault Filante to SUV segmentu E mierzący 4915 mm długości, 1890 mm szerokości i 1621 mm wysokości. Jego rozstaw osi to 2820 mm, co oznacza, że jest dłuższy niż Espace. Samochód bazuje na platformie CMA opracowanej przez Geely, dlatego w Filante należy spodziewać się też technologii chińskiego koncernu. Renault podkreśla jednak, że celuje w segment premium, dlatego ogólna jakość wykonania powinna być na całkiem niezłym poziomie. W przeciwnym wypadku takie słowa mogą odbić się czkawką.
Trzeba przyznać, że stylistycznie Renault Filante może się podobać. Samochód wygląda dość futurystycznie, zwłaszcza z mocno pociętej przedniej części. W oczy rzucają się atrapa chłodnicy ze wzorem przypominającym logo Renault, wąskie reflektory i dodatkowe światła LED umieszczone pod nimi. Przed słupkiem A umieszczono napis Espirit Alpine, a boczna sylwetka wyróżnia się ostrymi liniami u dołu drzwi i na końcu okien. Gdy pierwszy raz zobaczyłem Filante, od razu skojarzył mi się z niemieckim BMW XM, który mimo dużej mocy raczej nie odniósł dużego sukcesu. Ciekawe, jak będzie w przypadku Renault.
Jeśli jesteście zaskoczeni odważnym designem Renault, lepiej spójrzcie na tył. Widać tu spojler z dwoma kanałami, reflektory o nieregularnym kształcie oraz logo z błękitną obwódką. Trudno nie zauważyć też napisu Filante nawiązującego do prototypu z 1956 roku, który pobił kilka rekordów prędkości na torze Bonneville Salt Lake Flats. Właściwie to podwójne odniesienie, ponieważ w 2025 roku Renault stworzyło też elektryczne koncepcyjne Filante, które przejechało 1008 km w 10 godzin. Bądźcie jednak spokojni – SUV-a napędza silnik spalinowy.
Mimo delikatnie opadającej linii dachu w Renault Filante udało się wygospodarować całkiem sporo przestrzeni bagażowej. Standardowo to 633 litry, jednak po złożeniu siedzeń z tyłu będzie to aż 2050 litrów. Filante będzie dostępne w pięciu kolorach lakieru oraz z trzema wzorami felg w rozmiarach od 19 do 20 cali.













Zakochacie się we wnętrzu
Czasami projektanci tworzą rzucające się w oczy nadwozie, jednocześnie pozostawiając wnętrze bez wyrazu, ale widać, że ludzie pracujący przy Renault Filante się postarali. Co prawda widać tu przestrzeń zagospodarowaną trzema opcjonalnymi ekranami w rozmiarach 12,3 cala, jednak wystarczy spojrzeć, jak dobrze prezentują się fotele regulowane w ośmiu kierunkach i materiały na drzwiach. Czarne fotele w podstawowej wersji Techno też wyglądają nieźle, jednak szare, brązowe i ciemne siedzenia dostępne w odmianach Iconic, Espirit Alpine i limitowanej Espirit Alpine 1955 wyglądają jeszcze lepiej.
Na tunelu środkowym widać pokrętło i wybierak do zmiany przełożeń, a tuż pod centralnym wyświetlaczem znalazło się miejsce na kilka fizycznych przycisków. Pojawiły się one nawet na spłaszczonej kierownicy z obszyciem w kolorach francuskiej flagi. Opcjonalnie na pokładzie może znaleźć się nagłośnienie Bose i panoramiczny dach o powierzchni 1,1 metra kwadratowego. Renault Filante oferuje też system rozpoznawania głosu Adot Auto oparty na sztucznej inteligencji, Android Auto i bezprzewodowe klonowanie ekranu Apple CarPlay.
Renault Filante oferuje aż 34 zaawansowane systemy wspomagania kierowcy. SUV potrafi zapobiegać kolizjom i wysyła ostrzeżenia o ewentualnym zagrożeniu. Producent wspomina, że po raz pierwszy zastosował też awaryjne wspomaganie kierowcy, inteligentne lusterko i wykrywanie obecności dziecka.













SUV-a napędza spalinowe serce
Samochód to hybryda E-Tech generująca systemowo 250 KM. Do napędu Renault Filante służy czterocylindrowe benzynowe 1.5 generujące 150 KM i 250 Nm. Do tego dochodzą dwa silniki elektryczne i automatyczna skrzynia DHT, która przy masie SUV-a wynoszącej 1820 kg powinna skutecznie przenosić moc na asfalt.
W marcu 2026 roku Renault Filante trafi na rynek Korei Południowej. To właśnie w tym kraju, konkretniej w mieście Busan, będzie bowiem produkowany. Samochód ma już tam nawet swoje oficjalne ceny, które zaczynają się od 44 320 000 wonów, czyli 108 500 zł. Następnym etapem realizowanym do początku 2027 roku będzie rozszerzenie oferty Renault o Filante w Ameryce Południowej oraz w krajach Zatoki Perskiej. Ciekawe, jak duży sukces osiągnie nowy SUV. Szkoda, że tak atrakcyjny model nie pojawi się w Europie… Renault, pamiętaj – my go chętnie przygarniemy!
Dowiedz się więcej o marce Renault:







































