Wąż dla psa i piętrowy Transit - tak producenci aut świętowali Prima Aprilis
1 kwietnia, czyli Prima Aprilis, to dzień, w którym wiele firmowych profili w mediach społecznościowych publikuje ogłoszenia o wprowadzeniu dziwnych produktów na rynek. Tyczy się to także producentów samochodów.

1 kwietnia to najgorszy dzień w roku, żeby mieć oczy i konto w mediach społecznościowych jednocześnie. Producenci (na szczęście nie wszyscy) próbują się prześcigać w udawaniu programu Studio YaYo, wymyślając wysokich lotów żartobliwe posty ze zmyślonymi premierami. Zebraliśmy kilka, na które prawie daliśmy się nabrać w tym roku.
Kiedy nawet trzy osie to za mało
Zacznijmy od motoryzacji z najwyższej półki. Firma tuningowa specjalizująca się w przerabianiu Mercedesów, czyli dobrze nam znany Brabus zaprezentował dzisiaj "nowy model" - Crawler 8x8.
Jest to nawiązanie do głośnego, wzbudzającego kontrowersje Brabusa 6x6 bazującego na Mercedesie-Benzu klasy G, lecz w formie pickupa z trzema osiami portalowymi. W przypadku Crawlera postanowiono jednak pójść o krok dalej i pokazać model w formie ośmiokołowej i to w dodatku z otwartym nadwoziem z karbonu. A podobno Niemcy nie mają poczucia humoru.
Hybrydowe traktory
Następna na liście jest Toyota, która rzekomo wprowadziła do oferty trzy ciągniki rolnicze o różnych rozmiarach, nazwane od najmniejszego: Aygro, CoRola i UpRAV. Do tego mają być oferowane z napędem "hybrydowym typu pług-in" - przyznaję, że jako fan gierek słownych, nawet się uśmiechnąłem.
Piętrowy Transit na warszawskie ulice
Ford postanowił pójść o krok dalej i zaserwować coś ze specjalną dedykacją dla Warszawiaków. Jest to Transit Double Deck, przedstawiony w barwach warszawskich autobusów i z napisem Warszawa.
Jak sama nazwa wskazuje, Transit Double Deck jest pojazdem o dwupiętrowym nadwoziu. Z uwagi na powiązania Forda z Wielką Brytanią, jest to piękne nawiązanie do przybranej ojczyzny. Teraz jeszcze potrzebny lekarz od zerwanych boków.
Diesel do elektryka, no nie mogę
Swoją "nową ofertę" zareklamował dealer marki Cupra w Myślenicach koło Krakowa. Z dumą ogłaszają, że Tavascan - elektryczny SUV - będzie teraz w ich placówce dostępny z silnikami spalinowymi. Wśród nich 1.5 TSI i 2.0 TDI. Ostatni raz tak się śmiałem na leczeniu kanałowym.
Jest też coś dla miłośników czworonogów
Swoją propozycję przedstawia także Skoda. Czeski producent ogłosił w oficjalnym komunikacie prasowym wprowadzenie na rynku brytyjskim "węża do mycia psa".

System o nazwie Hound Hose ma się składać z węża ciśnieniowego, umieszczonego w miejscu, gdzie zwykle znajduje się dodawany przez producenta parasol. Myjka ma mieć trzy moce, odpowiadające temu jak brudny jest nasz ukochany pupil. Dodatkowo, myjka w Skodach w wersji RS ma mieć turbodoładowanie.
Szczerze? To jest najfajniejszy pomysł ze wszystkich opisywanych.
Prawdziwe wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz tutaj:



















