Kupili nieoznakowane radiowozy. Musieli je oznaczyć
Policja w ramach swoich działań często kupuje nieoznakowane radiowozy. Ułatwia to jej schowanie się wśród aut na ulicy, ale nie wiem czy ta sztuczka uda się tym razem. Policjanci kupili nieoznakowane radiowozy i musieli je oznakować.

Policja ma w swoim arsenale wiele fajnych aut, które po cichu pełnią służbę w całej Polsce. Wszyscy znamy BMW wydziałów drogowych, a niektórzy mieli pecha zapoznać się z nimi bliżej. Ale przecież historia nieoznakowanych aut, to również takie perełki jak BMW serii 7 zabrane przestępcom, czy Kia Stinger, która robiła świetne wrażenie na drodze, mimo posiadania zaledwie dwulitrowego silnika. Niedawno policja otrzymała kilka bojowo wyglądających Cupr Leon, ale i do tej formacji zawitała nowoczesność.
Policjanci pochwalili się, że na wyposażeniu znalazły się nieoznakowane samochody elektryczne Kia EV3, ale coś chyba nie wyszło do końca, bo samochody i tak mają oznakowanie. Tylko trochę inne.
Musieli oznakować nieoznakowane radiowozy. Przepisy silniejsze niż policja
Warszawska policja odebrała 6 nieoznakowanych radiowozów Kia EV3. To całkiem niezły wybór na radiowozy poruszające się po mieście - moc 204 KM pozwala na sprawne przyspieszanie. Nie wiemy jaką baterię mają auta przeznaczone dla policji, ale ten model występuje z dwoma rożnymi ogniwami - 58,3 kWh oraz 81,4 kWh. W zależności od wersji wystarcza to na przejechanie do 414 km w cyklu mieszanym (mniejsza bateria) i do 637 km (większa bateria). Dobrze się zbiera, fajnie wygląda, a do tego samochody zostały dostosowane do potrzeb policji.

Wartość przedsięwzięcia to 1 270 836 zł, z czego połowę - 635 418 zł stanowi dofinansowanie Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie. I tu jest główny szkopuł. Przepisy wymagają, żeby samochody sfinansowane ze środków tego Funduszu były oznaczone. I dlatego na policyjnych autach zobaczymy wielki napis: "Rozwój elektromobilności na terenie podległym Komendantowi Stołecznemu Policji – etap II”, dofinansowany przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie. Tak, to wielka biała naklejka na klapie samochodu.

Tym samym jak będziecie w Warszawie i zobaczycie Kię EV3 z taką wielką naklejką, to lepiej uważajcie, bo może to być policyjna. Przepisy o dofinansowaniu są silniejsze niż Policja. Dobrze, że chociaż te boczne kartki będą zdjęte. Bo będą, prawda?








































