REKLAMA

Oto nowy SUV Toyoty. Nie pokierujesz nim

Toyota właśnie ogłosiła produkcję 1000 egzemplarzy swojego SUV-a. Pewnie chcielibyście nimi jeździć, ale to niemożliwe. Te samochody nie są dla kierowcy, tylko dla korporacji.

Oto nowy SUV Toyoty. Nie pokierujesz nim

Toyota nie poszła w autonomię, bo nie widziała w tym większego sensu. Zamiast tego skrupulatnie pracowała nad samochodami z układami hybrydowymi. Może miała mały skok w bok z samochodami wodorowymi, ale to nie za bardzo wyszło, więc wróciła do korzeni. Tymczasem okazuje się, że w dalekim kraju Toyota weszła w kooperację z firmą od autonomicznych samochodów i w efekcie mamy pierwszy tysiąc nowych Toyot, których nie poprowadzicie.

Toyota wchodzi w autonomiczne samochody. Gruba inwestycja

Toyota razem z Pony.ai, ogłosiła że z taśmy produkcyjnej zjechał pierwszy autonomiczny SUV marki. To elektryczny model bZ4X, który przeszedł szereg zmian mających na celu podnieść bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Według planów ma powstać 1000 takich robotaksówek do końca 2026 roku. Gdzie będą jeździć? W największych miastach w Chinach. Co ciekawe, auta to owoc współpracy Pony.ai, Toyota Motor China i GAC Toyota.

Pojazd jest wyposażony w system autonomiczny 7. generacji. Ma doskonale radzić sobie w ruchu ulicznym, a do tego ma LiDaR, więc mapowanie stoi na wysokim poziomie. A sama taksówka ma dać pasażerom możliwość obsługi za pomocą aplikacji i głosu, a jeżeli ktoś ma chorobę lokomocyjną, to auto ma zmienić swoją charakterystykę hamowania i przyspieszania, żeby łagodzić ewentualne niepożądane skutki. A i zapomniałbym - Toyota bZ4X to auto elektryczne.

Czy autonomiczne taksówki mają sens?

Jeszcze wczoraj powiedziałbym, że żadnego, ale przecież jest Waymo, które czasem zdalnie prowadzi Filipińczyk, o czym możecie przeczytać tutaj:

Oprócz tego mamy Teslę, która idzie na całego w ten biznes, a teraz swoją obecność postanowiła zaznaczyć Toyota. To nie są przypadki, to już zaczyna być trendem, a to może zdecydować o tym, że producenci faktycznie pójdą na całego w tym kierunku. Zwłaszcza że tematem zaczęli się interesować inwestorzy, co może oznaczać, że firmy będą wręcz czuły potrzebę pokazywania autonomicznych aut, mimo że wcale ich nie potrzebujemy.

Paweł Grabowski
Redaktor

Dziennikarz Autoblog.pl. Poprzednio pisał dla serwisu Bezprawnik.pl, dla którego stworzył ponad 200 tekstów. Od 10 lat zajmuje się również kontrolą jednostek samorządowych, ale od zawsze jego marzeniem było pisać na tematy motoryzacyjne. Do redakcji dołączył w październiku 2020 r. Specjalizuje się w zdjęciach szpiegowskich, wizualizacjach, modelach marki BMW oraz zmianach w prawie, które bezpośrednio wpływają na motoryzacyjny świat. Obudzony w nocy potrafi wymienić zalety poszczególnych silników niemieckiej marki. Potrafi wydobyć z czeluści internetu informację na dowolny temat. Jeździ ostatnim klasycznym BMW, ale nocami marzy o BMW X6.