Nowa Tesla Model Y Performance już dostępna. Start od 269 990 zł, dopłaty tylko dla skromnych
Zgodnie z zapowiedzią, nowa Tesla Model Y Performance jest dostępna w polskim konfiguratorze. Teraz wiemy już wszystko.

Tesla Model Y niedawno przeszła lifting. Nowy model o nazwie Juniper wprowadził szereg zmian, w tym zupełnie nową stylistykę. Ale dotychczas topowa wersja, czyli Performance, wyglądała jeszcze "po staremu". Pod koniec maja Tesla testowała najszybszą wersję samochodu na legendarnym torze Nurburgring, a dzisiaj jest ona oficjalnie dostępna w konfiguratorze. Jak na Teslę, to trzeba przyznać, że pojawiło się w niej całkiem sporo nowości.

Nowa Tesla Model Y Performance to wizualna rewolucja
Z przodu nareszcie pojawiły się wąskie reflektory i listwa świetlna. Tuż pod nimi znalazły się elementy wykończone w błyszczącej czerni i pokrywa ona także lusterka. W drzwiach zamontowano projektory z logo Performance, które kosztują dodatkowe 300 zł.
Tylny zderzak zyskał wyloty po bokach. Zmieniło się też użebrowanie dyfuzora, który teraz ma po dwie pionowe wstawki. Samochód dostał nowe 21-calowe felgi Arachnid 2.0 z osłonami poprawiającymi aerodynamikę i czerwone zaciski hamulcowe. Tylne światła zostały ze sobą połączone. Całość zwieńcza spojler z włókna węglowego i emblemat Performance na klapie bagażnika.




Większy wyświetlacz we wnętrzu
Oprócz szklanego dachu, 8-calowego tylnego ekranu i elektrycznie rozkładanych siedzeń w drugim rzędzie, Tesla Model Y Performance oferuje zupełnie nowy 16-calowy ekran informacyjno-rozrywkowy z mniejszymi ramkami i rozdielczością wyższą o 80 proc. wzglęgem dotychczasowych 15,4 calowych wyświetlaczy w innych wersjach Modelu Y.
Samochód zyskał też smuklejsze siedzenia Performance z logo i elektrycznie przedłużanymi poduszkami na uda. Drzwi i deskę rozdzielczą ozdabiają wstawki z włókna węglowego, a pedały zdobi aluminium. Jak na Teslę przystało, jest minimalistycznie, co doceni spora grupa klientów.




Za wersją Performance idą osiągi
Najmocniejszy wariant Modelu Y Juniper generuje 460 KM, które dzięki napędowi na wszystkie koła pozwalają osiągnąć 100 km/h w 3,5 sekundy. Według Tesli, wzrósł też moment obrotowy. Większość spodziewała się nieco lepszego wyniku, ale i tak wbije was w fotel. Prędkość maksymalna to z kolei 250 km/h. Jeśli boicie się, że przez osiągi ucierpi zasięg, to pozytywnie się zaskoczycie. Według normy WLTP, Model Y Performance pokona 580 km i ma charakteryzować się średnim zużyciem na poziomie 16,2 kWh/100 km.
Pozwala na to zmodernizowany akumulator z nowymi ogniwami o większej gęstości energii, który jednocześnie nie zwiększa masy samochodu i może osiągnąć wyższe ograniczenia termiczne. Szkoda, że Tesla nie poprawiła mocy ładowania DC, ale nowe rozwiązania i tak wydają się całkiem kuszące. Opróćz tego amerykański producent zadbał o adaptacyjne zawieszenie z nowym alogrytmem sterowania, które dostosowouje się do nawierzchni i poleceń kierowcy w czasie rzeczywistym.
Może wydawać się, że nowe sprężyny, drążki i tuleje to drobiazgi, ale w rzeczywistości poprawią reakcję układu kierowniczego. Nowy Performance oferuje możliwość konfiguracji trybów jazdy, które można ustawić z poziomu centralnego ekranu. Dzięki temu kierowca może dostosować ustawienia zawieszenia, stabilności i przyczepności do swoich upodobań.
Nowa Tesla Model Y Performance kosztuje 269 990 zł, ale dokupując podświetlane progi drzwi za 1275 zł, Rozszerzonego Autopilota za 19 500 zł lub pakiet Pełnej Zdolności do Samodzielnej Jazdy za 39 000 zł cena wyraźnie wzrośnie. Czyli odmiana podstawowa łapie się na dotacje "NaszEauto", ale te bogatsze już nie. Dopłaty dostaną więc skromniejsi, którzy np. nie chcą bić po oczach drogim, czerwonym lakierem.
Tak czy inaczej, wygląda na to, że klienci zyskali niezły powód, by udać się do salonów Tesli, choć "Perf" zagrozi raczej Mustangowi Mach-E GT i Ioniqowi 5 N niż rywalom premium. Może być groźna także dla konkurentów z Chin, co w przypadku spadającej sprzedaży marki na pewno szczególnie cieszy jej zarządców.
Dowiedz się więcej o marce Tesla: