Mały elektryczny "chińczyk" w praktycznej odmianie. Dostawcy jedzenia go pokochają
Leapmotor T03, jeden z najtańszych samochodów elektrycznych na rynku, zaczyna nową karierę. Teraz jego grupą docelową będą niewielkie firmy, potrzebujące czegoś niedużego do wożenia towarów.

Auta typu van, jak zwykło się nazywać małe samochody osobowe przerobione na dostawcze, zdają się przeżywać renesans dzięki autom elektrycznym. Połączenie niewielkich rozmiarów i możliwości wpasowania się w każdą uliczkę wraz z niską ceną zdaje się wracać z nowym partnerem biznesowym - ekologią. Dacia Spring, która już wcześniej dorobiła się takiej wersji, ma teraz rywala z dalekiego wschodu - Leapmotor T03 LCV.
Z zewnątrz jest nie do poznania
Jeżeli chodzi o wygląd, to ten w swoim zamyśle się nie zmienił. Ten sympatyczny hatchback zachował swoje wymiary, choć paletę kolorów ograniczono do trzech - Caribbean Blue, Light White i Canopy Grey, a zatem odpadł nam Mint Green, choć ogólnie w katalogu modelu T03 z rocznika 2026 również go już nie znajdziemy. Nowością są za to czarne felgi stalowe, które mimo zastosowania adekwatnego materiału, stylistycznie nie zdradzają roboczego przeznaczenia.





Żadnych zmian nie znajdziemy także w układzie napędowym. T03 LCV, podobnie jak odmianę standardową, napędza pojedynczy silnik elektryczny umieszczony z przodu, generujący moc 95 KM i moment obrotowy 158 Nm. Akumulator o pojemności 37,3 kWh zapewnia zasięg do 256 km (w danych wersji osobowej widnieje 265 km) w cyklu WLTP, z obsługą szybkiego ładowania prądem stałym o mocy 45 kW.
Za wiele nim nie przewieziemy
Jak podaje Stellantis, "finalizacja produkcji" (czyli zapewne konwersja z osobowego na dostawczy) na rynki europejskie odbędzie się w historycznym zakładzie Fiata - Mirafiori w Turynie. Cały T03 będzie raczej niezmiennie produkowany w Chinach.
A na czym polega owa konwersja? Oczywiście usunięto tylną kanapę, dołożono kratkowaną przegrodę i nieco zmodyfikowano wykładzinę przestrzeni ładunkowej. I cyk, mamy dostawczaka.

Niestety, klapa bagażnika T03 jest bardzo wąska, a próg załadunku wysoki, co znacznie zmniejsza zdolności przewozowe auta. Ładowność jest też niestety słabiutka - wynosi zaledwie 220 kg. Na worki z cementem to za mało, ale na kebab mieszana-mieszana na cienkim dla całej dzielnicy powinno wystarczyć. No i żeby doszukać się jakichś zalet, można wspomnieć o dość foremnej przestrzeni z w miarę płaską podłogą.
Zamówienia na dostawczego Leapmotora T03 będą przyjmowane na wybranych rynkach UE jeszcze w kwietniu, a pierwsze dostawy mają nastąpić najbliższego lata. Cena ma wynosić od 14 590 euro, czyli niecałe 62 tys. zł. Czy auto będzie dostępne też w Polsce, pozostaje niesprecyzowane.
Więcej o chińskich autach przeczytasz tutaj:



















