Polska język, trudna język. Przekonałem się o tym w chińskim SUV-ie
Jeżdżę właśnie jednym z najpopularniejszych chińskich SUV-ów na rynku i co chwila odkrywam nowe błędy. Moja polonistka z liceum byłaby załamana, gdyby je zobaczyła.

Od kilku dni testuję MG ZS Hybrid+ i zaskakuje mnie, jak duże ten samochód ma problemy z lokalizacją – i nie chodzi mi tu bynajmniej o działanie nawigacji. A wydawać by się mogło, że w dzisiejszych czasach przygotowanie tłumaczenia systemu multimedialnego nie powinno stanowić problemu. W końcu jest dostępnych tyle bezpłatnych i coraz dokładniejszych translatorów, można też przecież sięgnąć po którąś ze sztucznych inteligencji.
MG chyba zleciło tłumaczenie stażyście. I to takiemu, który nie znał polskiego
Pierwsze zdziwienie przyszło, gdy zacząłem zagłębiać się w menu ustawień. Opisy poszczególnych funkcji wyglądają bowiem nieco dziwnie. Brakuje konsekwencji – choć w większości przypadków tylko pierwszy wyraz jest pisany wielką literą, to zdarzają się też i takie, w których wszystkie słowa zaczynają się dużą literą. Chociażby jak tutaj, gdzie mamy „Światła powitalne” i „Oświetlanie drogi do domu”, a zaraz po tym „Automatyczne Światła Drogowe”:

Przy okazji, na powyższym zdjęciu widać także kolejny problem multimediów w MG, czyli powszechne literówki, które pozwalają przypuszczać, że za przygotowaniem tłumaczenia stał jednak człowiek, a nie AI. Podpis „Światłą” zamiast „Światła” sugeruje, że ktoś tworzył go ręcznie i po prostu za długo przytrzymał klawisz Alt na klawiaturze. Szkoda, że nikt nie zrobił korekty, podczas której można byłoby to wychwycić.
Podobna sytuacja jest przy wyborze motywu ekranu – zamiast „Ciemny” jest „Ciemmy”. Do tego warto zwrócić uwagę, że ta opcja otrzymała lekko dwuznacznie brzmiącą nazwę „Przełączanie z tyłu”, a tymczasem powinno to być jak już „Przełączanie stylu”. Mam nadzieję, że po wykonaniu tego zlecenia tłumacz od razu dostał skierowanie na badanie w kierunku dysleksji.

Największy hit i tak zostawiłem na koniec. MG ZS Hybrid+ w najbogatszej wersji Exclusive, takiej jak testowana, posiada na wyposażeniu m.in. kamery 360 stopni. Działają one całkiem nieźle (choć szkoda, że wyłącznie z tyłu są wspomagane przez czujniki parkowania), ale po raz kolejny muszę się przyczepić do tłumaczenia.

Ponownie ktoś przekombinował – wystarczyłoby „Przednia/tylna kamera”, a tymczasem mamy „Przedni/Tylny Wyświetlacz Przezierny”. Czyli nie dość, że opis tyczy się zupełnie innej funkcji (head-up display), której w dodatku w tym aucie nie ma, to jeszcze znów wszystkie wyrazy są wielką literą.
Wisienką – lub jak kto woli truskawką – na torcie jest natomiast funkcja „Kierowanie z spokojem”, powiązana z systemem kamer 360 stopni. Pomijam już fakt, że powinno być „ze spokojem”, ale ten opis i bez tego jest zupełnie pozbawiony sensu. Chodzi tutaj bowiem o wyświetlanie podglądu obrazu z bocznej kamery po włączeniu kierunkowskazu. Więc o ile można uznać, że z tym kierowaniem faktycznie coś jest na rzeczy, o tyle spokoju to chyba potrzeba, żeby nie osiwieć na widok tych wszystkich byków.

Ostatnie wyniki sprzedaży wskazują jednak, że najwidoczniej przeszkadza to tylko mi – w samym marcu MG ZS znalazło 840 nabywców, co pozwoliło mu na zajęcie 12. pozycji na liście bestsellerów polskiego rynku nowych aut.


















