REKLAMA

Jubileuszowy Hennessey Camaro to egzorcysta za sporo ponad trzysta

Twórcy mówią, że plan jest prosty – Hennessey Camaro Exorcist ma zawstydzić każdy supersamochód świata.

Hennessey Camaro Exorcist
REKLAMA

Amerykańska firma Hennessey już od 30 lat zajmuje się poprawianiem samochodów prawie wszystkich amerykańskich marek i bierze się też za europejskie. Pokazywaliśmy już ich RAM-a TRX przerobionego na siedmiomiejscowego SUV-a i 1200-konnego Jeepa Grand Cherokee. W ramach świętowania swoich 30. urodzin pracuje nad własnym samochodem – Venomem F5, który ma się rozpędzać do 511 km/h. Jednak póki nie zacznie go sprzedawać, zaprasza klientów do zakupu czegoś normalniejszego, czyli...

REKLAMA

modelu Hennessey Camaro Exorcist w jubileuszowej, urodzinowej wersji

Hennessey Camaro Exorcist

Piszemy o tym w szczególności dlatego, że nie dalej jak wczoraj pisaliśmy o tym, że Camaro jakie znamy czeka rychła śmierć. No dobra, może nie taka zupełnie rychła, bo ma zniknąć dopiero w 2024 r., ale jego następcą ma być elektryczny, czterodrzwiowy sedan. Do czego to doszło: Mustang stał się elektrycznym SUV-em, a Camaro będzie elektrycznym sedanem.

Hennessey Camaro Exorcist

Szczęśliwie majętni pertolheadzi mogą sobie wstawić do garażu to 1000-konne cudo:

Jubileuszowych Egzorcystów powstanie 30, każda sztuka będzie specjalnie oznaczona i ponumerowana. I każda będzie miała 1000-konny, doładowany silnik V8 o pojemności 6,2 litra, generujący 1197 Nm momentu obrotowego. Osiągi? 0-96 km/h w 2,1 s i prędkość maksymalna 349 km/h. Nic dziwnego, że John Hennessey, prezes firmy, twierdzi, że ten sprzęt będzie w stanie zawstydzić prawie każdy samochód na świecie.

REKLAMA

Hennessey Camaro Exorcist – a ile to kosztuje?

Niestety, to nie jest Egzorcysta za niecałe trzysta. Egzemplarze z jubileuszowej serii kosztują sporo ponad 300, bo 135 tys. dolarów przeliczone na peeleny daje jakieś 520 tysięcy. Można ewentualnie pomyśleć o niejubileuszowej odmianie, która ma te same osiągi, ale kosztuje mniej. Niestety – niewiele mniej bo 120 tys. dolarów, czyli jakieś 460 tys. złotych. Wciąż połowę ponad trzysta. Kupiłbym i trzymał na zawsze. Jak zabronią spaliniaków, wstawiłbym do stodoły i trzymał, by kiedyś na nielegalu pokazać wnukom o co kiedyś chodziło w samochodach.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-10T12:53:05+01:00
Aktualizacja: 2026-02-10T10:56:19+01:00
Aktualizacja: 2026-02-10T07:48:59+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T19:35:14+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T17:53:03+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T14:08:03+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T12:33:43+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T11:47:07+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T11:21:17+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T07:56:08+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T17:37:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T15:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T11:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T09:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T08:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T06:58:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T20:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T19:37:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T18:57:47+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T13:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T20:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T13:38:17+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA