Do Jeepa wróci uwielbiany silnik. Grand Cherokee może znowu zwijać asfalt
Fani wielkich amerykańskich silników V8 mogą widzieć właśnie światełko w tunelu. Do gamy Jeepa Grand Cherokee może powrócić któryś z kultowych motorów z linii Hemi.

Ekologia wzięła sobie na cel wielkie silniki benzynowe - nie inaczej było z chryslerowskimi silnikami kultowej serii Hemi, które Stellantis niemal z dnia na dzień chciał wycofać. Na całe szczęście szybko odwrócono się od tej decyzji i w ubiegłym roku amerykański oddział koncernu wprowadził silnik o pojemności 6.4 l do kilku modeli.
Mniejszy silnik też ma wrócić
Rok temu dyrektor generalny Jeepa Bob Broderdorf przy okazji prezentacji specjalnych odmian Jeepa Wranglera z silnikiem 6.4 potwierdził w rozmowie z amerykańskim Carscoops, że na horyzoncie są kolejne modele z silnikiem V8. Sugerowało to, że 5.7-litrowy silnik Hemi V8 może powrócić do gamy Grand Cherokee, ewentualnie że Jeep pracuje nad nową wersją SRT.

Teraz, zapytany o ewentualny powrót silników 5.7 Joe Aljajawi, czyli inżynier kierujący projektem aktualnego Jeepa Grand Cherokee, odpowiedział portalowi The Drive: "Chciałbym powiedzieć klientom Grand Cherokee, że słuchamy was" i "czekajcie na więcej". Bardziej korporacyjno-dyplomatycznie się już chyba nie dało.
Na szczęście za pana Ajajawiego mówią ostatnie wydarzenia u innych marek koncernu Stellantis. Niedawno Ram przywrócił ten silnik do swojego bestsellera, czyli pickupa 1500. Ten krok okazał się natychmiastowym sukcesem, ponieważ marka otrzymała ponad 10 000 zamówień w niecałe 24 godziny.
O ile powrót silnika 5.7 byłby czymś miłym, to mocniejsza opcja byłaby wręcz wspaniała. Jeep oferował w poprzedniej generacji swojego wielkiego SUV-a topową wersję Trackhawk z silnikiem 6.2 Supercharged Hemi, znanego z m.in. Challengera Hellcat. Tak: tego, co tak przepięknie wyje po naciśnięciu gazu. Obecnie ten 777-konny potwór napędza wyczynowego Rama 1500 TRX - co broni Jeepa przed wsadzeniem go do Grand Cherokee?

Wszystko będzie lepsze niż 4xe
Jeżeli chodzi o gamę Grand Cherokee, to obecnie mocno brakuje starego, dobrego, amerykańskiego silnika V8 w gamie. Z widlastych benzyniaków znajdziemy tylko V-szóstkę Pentastar o pojemności 3.6 l i mocy 293 KM. W 2026 r. pojawi się również nowy silnik Hurricane 4 Turbo, generujący moc 324 KM.
Przydało by się coś jeszcze mocniejszego - w Ramie 1500 silnik 5.7 Hemi generuje moc 395 KM i moment obrotowy 555 Nm. Idealnie.
Wszystko oczywiście będzie lepsze niż wycofany z końcem roku wariant 4xe. Za droga i choć dość mocna, to flegmatyczna i nie potrafiąca uciągnąć za wiele hybryda plug-in była mocno krytykowana w USA, co doprowadziło do jej wycofania z oferty. Jeżeli na jej miejscu miałby się pojawić 5.7 generujący 20 KM więcej, mielibyśmy idealny, wręcz hollywoodzki scenariusz powrotu do korzeni w glorii i chwale.
Więcej o amerykańskich pojazdach Stelantis przeczytasz tutaj:







































