Polski Jeep przejdzie lifting. Brazylia ma na niego chrapkę
Jeep Avenger zadebiutował w 2023 roku. Może się wydawać, że to przedwczoraj, ale nieubłaganie wybija czas na lifting. Egzemplarze po modernizacji już jeżdżą.

Rok 2027: to wtedy na rynek ma trafić Jeep Avenger po liftingu. Mam wrażenie, że dopiero co byłem na prezentacji tego wozu - nie da się jednak ukryć, że cztery lata po debiucie (bo wtedy tyle minie) to odpowiedni moment na modernizację. Zwłaszcza że najmniejszy SUV Jeepa ma pozostać modnym gadżetem dla ludzi, którzy lubią podążać za trendami.

Zamaskowane egzemplarze już jeżdżą
Zamaskowany prototyp nie pozwala zauważyć zbyt wiele, jednak pewne elementy są już w miarę widoczne. Charakterystyczne, dzielone reflektory LED pozostają na swoim miejscu, podobnie jak główne, „jeepowe” wloty powietrza. Jedną z wyraźniejszych modyfikacji jest inne umiejscowienie świateł przeciwmgielnych, które przesunięto w zderzaku nieco niżej.
Z boku można spodziewać się odświeżonej stylistyki plastikowych osłon, nowych wzorów felg aluminiowych, a do gamy mogą trafić nowe odcienie lakieru. Tył prototypu nie sugeruje, by tam miało zmienić się szczególnie wiele - może klosze lamp?
Widoczna pojedyncza końcówka układu wydechowego wskazuje, że testowany egzemplarz korzysta z turbodoładowanego silnika 1.2 o trzech cylindrach - ten motor jest już dostępny w obecnym Avengerze, zarówno jako odmiana spalinowa, jak i hybryda.
Najwięcej zmieni się w środku
Fotografom udało się zajrzeć do kabiny, jednak inżynierowie skutecznie ukryli niemal każdy element. Deska rozdzielcza, boczki drzwi, a nawet fotele zostały przykryte winylowymi osłonami. Mimo to widać, że centralny ekran systemu multimedialnego nadal będzie montowany w formie „wolnostojącej”, oddzielonej od cyfrowych zegarów.
Tak dokładne maskowanie sugeruje, że we wnętrzu dojdzie do większych zmian niż na zewnątrz. Można spodziewać się poprawy jakości materiałów - obecny model bywa krytykowany za zbyt twarde tworzywa - oraz aktualizacji systemów multimedialnych i asystentów kierowcy zgodnie z najnowszymi rozwiązaniami koncernu.
Technika bez rewolucji
Na tym etapie nie ma sygnałów o tym, że technologia zmieni się szczególnie mocno. Avenger korzysta z platformy CMP/eCMP, współdzielonej z wieloma modelami koncernu, m.in. z Alfą Romeo Junior, Fiatem 600, Peugeotem 2008 czy Oplem Mokką.
Obecnie model oferowany jest w wersji benzynowej, mild hybrid oraz jako w pełni elektryczny. Ta ostatnia odmiana powinna zachować dotychczasowe parametry, choć niewykluczone są drobne korekty w kwestii oprogramowania i efektywności.
Więcej niż europejski lifting
Najciekawszy element tej historii dotyczy jednak nie samego odświeżenia, lecz ekspansji na inne rynki. Produkowany w Tychach Avenger był dotąd przede wszystkim modelem europejskim. Teraz produkcja ma ruszyć także w Brazylii, gdzie powstanie wersja dostosowana do lokalnych realiów. Oznacza to potencjalne zmiany w ofercie napędowej, zawieszeniu czy wyposażeniu. Oby produkcja nie została tam przeniesiona zupełnie.







































