Tym się jeździ na Grenlandii. Zamiast psich zaprzęgów jest chiński SUV i Skoda Fabia
O Grenlandii ostatnimi czasy zrobiło się bardzo głośno. Powodem jest oczywiście polityka, choć sama wyspa skrywa w sobie wiele motoryzacyjnych ciekawostek.

Pamiętam jak we wczesnych latach szkolnych czytałem lekturę "Anaruk: Chłopiec z Grenlandii" autorstwa Czesława Centkiewicza - nie pamiętam dokładnie, może była to druga, trzecia klasa podstawówki. Tak czy inaczej, była to moja pierwsza styczność z Grenlandią, która zostawiła pewien konkretny jej obraz w mojej głowie. Samochodów w nim nie było.
Problem w tym, że sama książka została wydana w 1937 r. i w XXI w. jest już mocno nieaktualna - obecnie (prawie) nikt nie mieszka tam w igloo, nie chodzi w foczych futrach, ani nie podróżuje na co dzień psimi zaprzęgami. Grenlandczycy mają normalne domy (głównie w skandynawskim stylu), noszą normalne ubrania znanych marek, a także jeżdżą najzwyklejszymi samochodami. Jakimi? Chętnie opowiem.
Samych aut jest zaskakująco dużo
Zacznijmy od liczb. Według Statbank Greenland w 2025 r. zarejestrowane były 15 434 pojazdy, z czego 7088 to prywatne samochody osobowe. Zaś aut hybrydowych i elektrycznych (tak prywatnych, jak i firmowych) według statystyk tamtejszej policji jest 2268. Są to całkiem niezłe liczby, zważywszy na fakt, że na Grenlandii mieszka niecałe 57 tys. ludzi - mniej niż w Białej Podlaskiej.
Na Grenlandii nie ma żadnych dealerów - wszystkie samochody sprowadzane są z Danii, a także (choć w niemalże śladowych ilościach) z Kanady. Sprowadza się je w kontenerach, gdyż promy tam nie kursują. Sprzedażą najczęściej zajmują się mechanicy, lecz działa tam także Facebook Marketplace, oraz jeden, jedyny komis położony w stolicy - Nuuk. Jeżeli chodzi o liczbę rocznych rejestracji, to w 2024 r. zarejestrowano tam 2951 nowych pojazdów (niestety, nie wiadomo ile spośród nich to samochody).
Oprócz aut, popularnymi środkami transportu są łodzie - szczególnie w podróżach międzymiastowych, gdyż ze względu na ukształtowanie terenu i klimat nie ma dróg łączących oddalone od siebie miejscowości, a są one zawsze położone nad wodą. W mniejszych miejscowościach coraz częściej spotykane są także quady - w 2019 r. zniesiono podatek na ich sprowadzanie. W 2021 r. podobnie uczyniono ze skuterami śnieżnymi. Coraz rzadziej spotykane - choć wciąż żywe - są psie zaprzęgi.
Wśród marek dominuje Toyota
Jako, że nie ma dokładnych statystyk co do rejestracji nowych samochodów, nie możemy także powiedzieć, która marka była najpopularniejszą. Posiłkować się trzeba Google Street View - da to nam jednak pewien wgląd w motoryzację na Grenlandii, choć z zastrzeżeniem, że większość zdjęć pochodzi z 2014 r.

Niezależnie, czy opieramy się na zdjęciach z 2014 r., czy 2025 r., klaruje nam się jeden, zdecydowany lider - Toyota. Najpopularniejszymi modelami są RAV4 i Land Cruiser, choć na starszych zdjęciach nie brakuje także starszych generacji Corolli. Grenlandczycy gustują w japońskiej motoryzacji: często spotykane są także Mitsubishi, Suzuki, czy Subaru. Choć jest jeszcze jeden producent, którego szczerze mówiąc się nie spodziewałem - Skoda.

Z uwagi na warunki drogowe, bardzo popularne są SUV-y i terenówki. Wyróżnić możemy Mitsubishi Outlandera i Eclipse Cross, Suzuki Grand Vitarę i SX4, czy Hyundaia Tucson. Popularne są także mniejsze auta z napędem 4x4 - Fiaty Panda, czy Suzuki Ignis.


Mimo geograficznej bliskości, bardzo niewiele jest samochodów produkcji amerykańskiej, czy nawet w specyfikacji dla amerykańskiego rynku (pewnie dlatego prezydent Trump jest tak zacietrzewiony). Jeżeli jakieś się znajdą, to będą to wyłącznie pickupy, z których zdecydowanie najpopularniejszym jest Dodge Ram. Ale jak chcemy mówić o pickupach, to najpopularniejszym jest zdecydowanie Toyota Hilux.


Jeżeli chodzi o nieco cięższe pojazdy lądowe, to również możemy łatwo ustalić liderów. Najpopularniejszymi samochodami dostawczymi są Toyoty Hiace oraz Proace (na mocnym drugim miejscu - Volkswagen Transporter T5), ciężarowymi są Scanie, zaś po Nuuku jeżdżą wyłącznie autobusy marki MAN.
Przyznaję, że sam byłem zaskoczony, jakie to wszystko jest normalne - zwykłe auta, choć SUV-ów więcej niż u nas, popularne marki, dobrze znane modele. Tylko troszkę zimno.
Więcej motoryzacyjnych ciekawostek ze świata znajdziesz tutaj:







































