REKLAMA

Izera żyje. Dołączył duży gracz

Jak grom z jasnego nieba gruchnęła wiadomość o nowym inwestorze i partnerze technologicznym dla polskiego samochodu elektrycznego. Jak ogłosiło na konferencji Ministerstwo Aktywów Państwowych, Spółka ElectroMobility Poland nawiązała współpracę z tajwańskim koncernem Foxconn.

Izera żyje. Dołączył duży gracz
REKLAMA

Izera dostaje swoją dwudziestą ósmą szansę na przetrwanie - miał być tylko klaster technologiczny, a teraz znowu pojawiła się szansa na stworzenie pojazdu. Myśleliście, że to koniec? My też. Ale ElectroMobility Poland chyba nie.

REKLAMA

Foxconn dołączył do współpracy

Jak podaje Ministerstwo Aktywów Państwowych, projekt polskiego samochodu elektrycznego zyskał właśnie silnego partnera. Jest nim gigant technologiczny z Taiwanu - firma Foxconn.

Koncern Foxconn, znany w ojczyźnie jako Hon Hai Technology Group, to międzynarodowy producent elektroniki, który nie ma wiele w portfolio pod własnym szyldem, lecz produkuje całą masę towarów jako producent kontraktowy współpracujący z takimi tuzami jak Apple, Sony, Huawei, Xiaomi, HP czy Dell.

Co istotne w kontekście Izery, mają też - choć już znacznie mniejsze - zaplecze motoryzacyjne. Początkowo Foxconn działał głównie jako podwykonawca dla producentów z Chińskiej Republiki Ludowej, jak koncern FAW. Innymi słowy, próbowano tego samego, co udawało się przy komputerach i smartfonach.

Jednak Foxconn współpracuje także z koncernem Yulon Group, czyli największym producentem samochodów na Tajwanie, który zanim marki z ChRL w ogóle powstały, współpracował z amerykańskim Willysem, japońskim Nissanem, czy też konstruując własne auta pod marką Luxgen. Efektem współpracy jest spółka joint-venture o nazwie Foxtron, produkująca elektryczne samochody i autobusy.

Foxtron Bria

Inną motoryzacyjną inwencją Foxconn jest MIH - konsorcjum stanowiące otwartą platformę do współpracy przy rozwoju samochodów elektrycznych. Tutaj można dopatrywać się roli Izery, a także terenów w Jaworznie, gdzie mogłaby powstać fabryka. Nie byłoby to dostarczenie gotowego auta, jak spekulowano przy wcześniejszych rozmowach z chińskim partnerami, a rozwój pojazdu na miejscu przy dostarczeniu pewnych podzespołów, które tutaj już sobie poskładają po swojemu.

Wcześniejsze rewelacje na temat Izery przypomnicie sobie tutaj:

Co my mamy o tym myśleć?

Kiedy ogłaszano, że w Jaworznie, gdzie według pierwotnych planów miała powstać fabryka samochodów Izera, powstanie klaster technologiczny do korzystania dla innych producentów, wydawało się, że temat już się uspokoi i po prostu bez hałasu powstanie zwykły park przemysłowy. Ktoś przyjdzie ze swoimi elektrycznymi autami i koniec.

A teraz mamy wydźwięk, że jak przyszedł Foxconn, to nagle wyczaruje się Izera. Znowu reanimuje się trupa, który według pierwszych zapowiedzi miałby być obecnie produkowany od pół roku. Tymczasem w Jaworznie, na terenach pod fabrykę, dalej jak gdyby nigdy nic rośnie sobie łąka.

Znowu też powtarza się format, że przychodzi wielki inwestor, który zaraz zza pazuchy wyciągnie pieniądze i/lub technologię, dorzuci na stół do gwarantowanej sumy z KPO i powie "macie, produkujcie". Szczerze - naprawdę chciałbym się miło zaskoczyć. Ale to, ile perypetii już przeszliśmy w temacie "polskiego samochodu elektrycznego" po prostu znacznie utrudnia mi uwierzenie w to, że jeszcze jest coś przed nami. Chyba że po prostu kolejne ręce będą sięgać po pieniądze.

REKLAMA

Więcej o samochodach elektrycznych przeczytasz tutaj:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-07T16:25:12+02:00
Aktualizacja: 2026-05-07T12:33:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-07T12:11:16+02:00
Aktualizacja: 2026-05-06T17:17:13+02:00
Aktualizacja: 2026-05-06T16:09:46+02:00
Aktualizacja: 2026-05-06T14:10:30+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA