Sprawdziłem ceny na 10 stacjach paliw, a także te w hurcie. Wyszło mi, że jesteśmy delikatnie, wstępnie dojeni. Ale, hej, smutaski, przecież są promocje.

Zrobiłem dziś rundkę po mieście, żeby sprawdzić, jak wygląda sytuacja na stacjach benzynowych. Rowerem, bo jego nie trzeba tankować.
Chciałem zobaczyć, czy są różnice między stacjami. Może na którejś brakuje paliwa albo ustawia się niezwykle długa kolejka chętnych do tankowania? Przy odrobinie szczęścia ktoś z szambem by podjechał. Nic takiego nie miało miejsca, porządek, spokój, ale widok cen na dystrybutorach i tak nie był najmilszy.

Po ile dziś paliwo?
Nie spotkałem żadnych problemów, a różnice cen między stacjami są niewielkie. Nie było to jednak widok najmilszy, bo wzrost cen jest widoczny. Tydzień temu tankowałem benzynę 95 za 5,65 zł. Dziś cena na większości stacji jest o 1 zł wyższa. 6,60 zł za 1 litr benzyny to norma, a zapewne nie jest to koniec podwyżek.
- najczęstszą ceną 1 litra oleju napędowego było 7,17 zł
- tylko na jednej stacji 1 litr kosztował aż 7,37 zł
- w przypadku benzyny Pb 95 najczęstszą ceną było 6,59 zł za litr
- 1 litr LPG wszędzie przekracza 3 zł, najpopularniejszą ceną było 3,05 zł.
Oznacza to, że nastąpił olbrzymi wzrost cen w ciągu ostatnich kilku dni, większy niż wzrost cen hurtowych.
Podwyżki wyprzedzające
Niedawno pisałem, że przez weekend cena wzrosła o 52 grosze. Stało się tak, mimo że wtedy ceny hurtowe paliw nie zdążyły drgnąć. Obecnie ten wzrost jest bardzo wyraźny, w stosunku do sytuacji przed atakiem na Iran. Za każde 1000 litrów paliwa (Pb 95) kupujący płacą ponad pół tysiąca złotych netto więcej.
W przeliczeniu na litr hurtowa cena litra benzyny wzrosła o około 54 gr netto. Nie da się ukryć, że szybciej niż ceny w hurcie rosną marże na stacjach. W zamian za to będą wolniej spadać, gdy już kiedyś ceny w hurcie będą się obniżać. Taki mamy klimat, że podwyżki są w sprzedaży detalicznej wyprzedzają te w hurcie.

W przypadku oleju napędowego cena w hurcie wzrosła znacznie, bo grubo ponad złotówkę netto, prawie półtora złotego.
I to nie do końca współgra z cenami na stacjach, bo te nie podniosły cen proporcjonalnie. W ciągu tygodnia nastąpił wzrost cen o około 1 zł. Politycy lubią straszyć cenami oleju napędowego przekraczającymi 8 zł, ale nie zdziwiłbym się, gdybyśmy mogli znowu ich doczekać.
Na otarcie łez mamy promocje.
Karteczki przy dystrubutorach
Sprawdzałem, czy na dystrybutorach wiszą kartki informujące o niedostępności paliwa. Odwiedziłem kilka stacji benzynowych i na żadnej nie było takiej informacji. A jeszcze dwa dni temu się pojawiały.
Widocznie chwilowy brak paliwa spowodowali panikarze. Ludzie wystraszeni wojną tankowali na zapas. Już to przerabialiśmy. Po chwilowej panice sytuacja wróciła do normy i zamiast braków mamy promocje.
Wracamy do starego systemu tworzenia cen. Może i mamy wysokie marże, ale za to oferujemy promocje. Na dystrybutorach różnych stacji widziałem informacje o promocjach na paliwo. Można zaoszczędzić nawet 50 gr na litrze, ale trzeba skusić się na droższe paliwo, czyli np. na benzynę Pb 98. Na 95-tkę przysługuje zazwyczaj 30 gr, tylko trzeba zapisać do klubu miłośników którejś sieci paliw.
Trzeba więc być miłośnikiem podwyżek wyprzedających, w zamian za to dostaniemy tańsze paliwo w promocji.



















