REKLAMA
  1. Autoblog
  2. Wiadomości

Najsmutniejsze wręczenie tytułu Car of the Year już za nami. Wygrał Peugeot 208

Salon w Genewie został odwołany, ale ceremonia ogłoszenia zwycięzcy Car of the Year 2020 odbyła się bez zakłóceń. Tyle tylko, że była smutna. Peugeot wygrał ze sporą przewagą.

02.03.2020
15:53
peugeot 208 nowy test
REKLAMA
REKLAMA

„Mam się świetnie, a ty?” – kurtuazyjnie zapytała na początku ceremonii szwajcarska dziennikarka prowadząca ceremonię. Adresatem pytania był Oliver Rihs, dyrektor Geneva International Motor Show. Zazwyczaj na coś takiego odpowiada się krótko, w stylu „Ja też”. Ale tym razem Rihs posmutniał i powiedział: „Świetnie to chyba nie jest najwłaściwsze słowo w tej sytuacji”…

Trudno mu się dziwić.

Ceremonia wręczenia nagród Car of the Year 2020 odbywa się – jak zawsze w przypadku tego konkursu– w hali Palexpo w Genewie, tuż przed słynnymi targami. Tyle, że w tym roku miejsca dla publiczności są puste, podobnie jak cała hala. Wiadomo – to z powodu odwołania GIMS. Dlatego nastroje na ceremonii były grobowe, a słuchając uważnie wypowiedzi genewskich oficjeli można było wyczytać między wierszami sporo niepewności na temat tego, czy targi w ogóle kiedyś się jeszcze odbędą.

Ale transmisję ogłoszenia zwycięzcy można było oglądać na YouTubie, co być może jest zapowiedzią tego, jak będą wyglądać kolejne edycje. Pusta hala, tysiące widzów przed komputerami… to byłaby spora oszczędność, prawda?

Kto wygrał?

Finałowa siódemka wyglądała następująco:

  • Peugeot 208
  • Renault Clio
  • Ford Puma
  • Porsche Taycan
  • Tesla Model 3
  • BMW 1
  • Toyota Corolla

Po głosowaniu każdego z jurorów z europejskich krajów wyłoniono zwycięzcę. W jury było też dwóch Polaków – Maciek Ziemek i Roman Popkiewicz.

Wygrał Peugeot 208.

Przewaga francuskiego auta była spora praktycznie od początku głosowania. Za nim - dwa elektryki, czyli Tesla Model 3 i Porsche Taycan (choć Taycan raczej nie miał szans na zwycięstwo, bo w 2019 roku wygrał Jaguar I-Pace - też drogi, prestiżowy i z wtyczką). Tesla zyskała punkty pod koniec głosowania, gdy jurorzy z kilku państw (np. z Holandii, ale i Roman Popkiewicz z Polski) przydzielili jej sporo punktów. Za autami elektrycznymi - najgroźniejszy rywal rynkowy 208, Clio. A BMW 1 zostało chyba trochę zapomniane przez głosujących.

Dlaczego wygrał Peugeot?

REKLAMA

Zapewne ze względu na dostępność zarówno w wersji spalinowej, jak i elektrycznej. Wybór źródła zasilania jest dziś w modzie, zwłaszcza jeśli wersja elektryczna nie różni się zbyt mocno od klasycznej. Wygląda na to, że doceniono też dość korzystną cenę tego auta. Wydaje mi się tylko, że głosujący chyba nie czytali testu, który napisał nasz red. prowadzący…

Gratulujemy Peugeotowi zdobycia tytułu.

REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA