REKLAMA
  1. Autoblog
  2. Wiadomości

I oto jest: SUV Corvette. Ma napęd hybrydowy i powstaje w Chinach, jakżeby inaczej

Odnosząca ogromne sukcesy firma BYD przedstawiła model o nazwie 护卫舰, co znaczy „korweta” lub „fregata”. Teraz pojawiły się pierwsze, szpiegowskie jeszcze zdjęcia wnętrza. 

20.07.2022
14:32
I oto jest: SUV Corvette. Ma napęd hybrydowy i powstaje w Chinach, jakżeby inaczej
REKLAMA
REKLAMA

Jest to spójne z resztą modeli BYD, których nazwy od niedawna odnoszą się do tematyki morskiej. Jest już BYD Dolphin, wkrótce dołączy BYD Seal (foka), Seagull (mewa) i Sea Lion (lew morski), a potem przypłynie jeszcze korweta. Jeśli chodzi o sprzedaż, to BYD zdecydowanie pływa po powierzchni i nie tonie, w tym roku zapewne przebijając milion sprzedanych aut.

Jednym z nich będzie BYD Corvette 07

Ten dwutonowy SUV klasy średniej będzie napędzany przez 1,5-litrowy silnik spalinowy oraz przez jeden lub dwa silniki elektryczne. Klienci w Chinach lubią żeby było bardzo dużo koni, więc podawana specyfikacja jest następująca: sam silnik spalinowy – 139 KM, wersja 2WD (spalinowy + elektryczny) – 336 KM, a wersja 4WD z dwoma silnikami elektrycznymi – 540 KM! Nieważne ile z tych koni faktycznie coś robi, ważne że dobrze wyglądają w tabelce z danymi technicznymi. Rozstaw osi Corvette ma wynosić 282 cm przy długości 482 cm. Zasięgu na samym prądzie nie podano.

Najważniejsze, że będzie ekran

I to nie byle jaki, bo znany już z modelu Destroyer (niszczyciel). Świetna nazwa dla samochodu, tak w ogóle. Ekran centralny najnowszych BYD-ów wyróżnia się tym, że ma prawie 40 cm przekątnej – dokładnie 39,6 – i można go obracać, bo nie jest zamocowany na stałe, tylko w sposób ruchomy. Ciekawe, że nikt z producentów europejskich jeszcze na to nie wpadł. Do tego jeszcze tunel centralny z wybierakiem skrzyni automatycznej o ciekawym kształcie – widzę, że ten element zaczął ostatnio grać rolę ozdobnika stylistycznego w kabinie samochodu. I proszę, gotowe, cyk. Zanim Amerykanie się ogarnęli, BYD już wjedzie na rynek z SUV-em o nazwie Corvette i nikt nawet nie piśnie, że chyba nie wypada używać tej nazwy. Prawnicy General Motors napiszą jakieś pisemko, które BYD zignoruje i tak to się rozejdzie po kościach.

Tak naprawdę nie wiadomo, jak będzie brzmiała międzynarodowa nazwa tego modelu

Może Chińczycy się zreflektują i nie nazwą go Corvette, chociaż dotychczasowe doświadczenia wskazują na coś zupełnie innego – jak chińscy producenci mogą się podpiąć pod jakiś popularny wygląd, nazwę lub logo, oczywiście to zrobią, bo czemu nie? W ich mentalności nie jest to żadna kradzież własności intelektualnej. Jeśli nazwa Corvette dobrze brzmi i jest popularna, i pozwoli im sprzedać więcej samochodów, to trzeba z niej skorzystać. A to, że General Motors jakiś czas temu zapowiadało SUV-a pod marką Corvette i do tej pory go nie zrobili, oznacza że są leszczami i dobrze im tak. Śmierć frajerom – to ogólnochińska zasada.

Zdjęcia: CarNewsChina.com

REKLAMA
Premium.
REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA