REKLAMA

Wołomin wciąż dostarcza. Dziupla zlikwidowana

Jak widać, w Wołominie wszystko po staremu. Mamy rok 2026, ale polska policja właśnie rozbiła działającą tam dziuplę. Co więcej, znaleziono w niej Toyotę skradzioną z Niemiec.

Wołomin wciąż dostarcza. Dziupla zlikwidowana
REKLAMA

Wydawałoby się, że lata dziewięćdziesiąte już dawno minęły - wychodzi jednak na to, że nie wszędzie. Zaczęło się od informacji operacyjnej, którą otrzymali policjanci z grupy "Kobra". Dotyczyła ona tzw. dziupli, czyli miejsca rozbiórki kradzionych samochodów. Stała się ona punktem wyjścia do przeprowadzenia działań w powiecie wołomińskim.

REKLAMA

Toyota z Berlina pod Warszawą

W przedsięwzięciu poza Wydziałem do walki z Przestępczością Samochodową Komendy Rejonowej Policji Warszawa VII zaangażowali się też policjanci Wydziału do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Kryminalnej Zarządu w Warszawie Centralnego Biura Śledczego Policji oraz funkcjonariusze z Placówki SG w Terespolu posiadający kwalifikacje z zakresu mechanoskopijnych badań oznaczeń identyfikacyjnych pojazdów.

Do likwidacji złodziejskiej dziupli przystąpili funkcjonariusze operacyjni z "Kobry", policjanci z CBŚP i Strażnicy Graniczni. Na terenie wytypowanej posesji funkcjonariusze odnaleźli częściowo zdekompletowaną Toyotę Corollę, która widniała w systemie jako poszukiwana przez policję - lecz nie polską, a niemiecką, z Berlina. Jednak jak kraść, to od swoich - została bowiem podwędzona sprzed polskiej ambasady. Procederem mieli zajmować się dwaj mężczyźni w wielu 32 oraz 54 lat, którzy zostali przez policję zatrzymani.

Oprócz auta - tablice, numery VIN i "proszek do pieczenia"

Toyotę oczywiście zabezpieczono, jednak na niej znalezione fanty się nie kończą. W ręce służb trafiły także tablice rejestracyjne, liczne elementy i części pochodzące ze skradzionych samochodów, kilkanaście sztuk wyciętych pól numerowych VIN, dokumenty samochodów, tablice rejestracyjne - zarówno niemieckie, jak i polskie (te drugie prawdopodobnie podrobione), zdekompletowane radio, pieniądze, ale także narkotyki - 32-latek miał przy sobie MDMA i marihuanę, a 54-latek mefedron.

Śledczy z Wydziału do walki z Przestępczością Samochodową zajęli się skompletowaniem wszystkich materiałów. Na podstawie zgromadzonych dowodów zatrzymanym zostało przedstawione po 20 zarzutów paserstwa umyślnego pojazdów oraz posiadania środków odurzających. Prokuratura Rejonowa w Wołominie wystąpiła do sądu z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztu dla podejrzanych. Sąd jednak do wniosku się nie przychylił.

REKLAMA

Więcej o działaniach policji przeczytasz tutaj:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-28T20:07:17+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T19:16:21+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T17:22:35+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T16:07:16+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T15:08:30+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T13:23:21+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T10:33:41+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T08:30:35+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T07:44:47+02:00
Aktualizacja: 2026-04-27T19:54:49+02:00
Aktualizacja: 2026-04-27T19:16:38+02:00
Aktualizacja: 2026-04-27T17:29:17+02:00
Aktualizacja: 2026-04-27T15:38:54+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA