Nowa Toyota Yaris Cross oficjalnie. To była dopiero rozgrzewka
Japoński producent wziął na warsztat swój europejski hit i postanowił go odświeżyć. Nowa Toyota Yaris Cross wygląda zupełnie inaczej i ma szanse jeszcze skuteczniej przyciągać klientów.

Yaris Cross jest na rynku od pięciu lat, a wciąż cieszy się dużą popularnością. W zeszłym roku to właśnie on został najlepiej sprzedającym się modelem Toyoty w Europie z wynikiem przekraczającym 200 000 egzemplarzy. Marka raczej nie obawiała się o jego przyszłość, zwłaszcza że w 2024 roku SUV segmentu B przeszedł już istotną modernizację. Mimo to producent postanowił, że nie będzie się ograniczać, dlatego właśnie zaprezentował wersję po dużym liftingu, którą łatwo odróżnicie na ulicy.

Toyota Yaris Cross po liftingu pokazana
Jeśli podobał wam się aktualny Yaris Cross, jestem ciekaw, co powiecie na jego najnowszą odsłonę. Toyota postanowiła wziąć się za niedużego SUV-a mimo że ten wciąż radził sobie w Europie naprawdę dobrze. Konkurencja jednak nigdy nie śpi, dlatego prędzej czy później jego lifting i tak byłby konieczny. Zmian jest naprawdę dużo, a do odróżnienia samochodu od swojego poprzednika wystarczy nawet krótkie spojrzenie.
To dlatego, że pierwsze zmiany widać już z przodu Yarisa Cross. Wcześniej miał on czarną osłonę chłodnicy i pionowe światła do jazdy dziennej umieszczone pod głównymi reflektorami. Po liftingu zastąpiły je pojedyncze lampy LED, dlatego zderzaki w dolnej części są teraz bardziej minimalistyczne. Pojawiła się też atrapa o strukturze plastra miodu w kolorze nadwozia, przypomina tą z nowej Toyoty RAV4, ale raczej nikt wam nie uwierzy, kiedy powiecie, że to właśnie ten model.
Z tyłu natomiast nie zmieniło się nic, ale jeśli liczyliście na więcej, na osłodę wspomnę, że dodano nowe wzory 17- i 18-calowych felg. Pierwsze są dostępne w wersji wyposażenia Style, a większe w Executive i GR SPORT. Gamę lakierów poszerzył z kolei kolor Precious Bronze oferowany z czarnym dachem i słupkami. Pojawił się też Celestite Grey, który zastąpi dotychczas oferowany odcień Shimmering Silver.

Japończycy nie zapomnieli o wnętrzu
Odświeżony Yariss Cross ma też kilka nowości we wnętrzu, jednak nie ma co ukrywać, że z zewnątrz widać ich zdecydowanie więcej. Pojawiło się platynowe wykończenie na drzwiach, a wersja wyposażenia Style zyskała fotele z wyprofilowanym podparciem bocznym i trójkolorowym przeszyciem, które wcześniej były dostępne w wyższym wariancie Executive.
Co ciekawe, Toyota Yaris Cross po liftingu jest też dostępna z nową skórzano-materiałową tapicerką z charakterystycznymi kontrastującymi oparciami i boczkami. Materiał nazywa się SakuraTouch i jest tworzony z surowców poddanych recyklingowi.
Producent chwali się też, że w odświeżonym modelu elektrycznie składane lusterka są teraz oferowane w każdej wersji wyposażenia. Nastrojowe oświetlenie i bezprzewodowa ładowarka, które wcześniej były dostępne od odmiany Comfort, teraz dostaniecie od Style. GR SPORT wyróżni się nieco innymi zderzakami, emblematami GR i przeprojektowanym zawieszeniem.

Pod maską hybryda
Yaris Cross kojarzy się z pełną hybrydą i tak też pozostało przy okazji liftingu. Pod maską pracuje trzycylindrowa benzynowa jednostka 1.5 generująca 92 KM i 120 Nm, ale układ elektryczny dorzuca od siebie parę koni mechanicznych. Słabszy wariant ma łącznie 116 KM i 141 Nm oraz przenosi moc wyłącznie na przód. Jest dostępny w wersjach wyposażenia Active i Comfort, pozwalając im na przyspieszenie do 100 km/h w 11,2 sekundy.
Mocniejsza opcja to już 130 KM i 185 Nm, również ze skrzynią e-CV,T do wyboru z napędem na przód lub na cztery koła. W ich przypadku sprint do setki trwa kolejno 10,7 lub 11,3 sekundy, ale prędkość maksymalna dla każdego z tej trójki będzie taka sama i wynosi 170 km/h.
Mały miejski SUV nie będzie demonem prędkości, ale wszyscy wiemy, że to nie osiągi stoją za jego sukcesem. Europejczycy chcą bowiem niedużych aut (mniej niż 4,2 metra długości) z oszczędnym silnikiem i przyzwoitym bagażnikiem (pojemność od 320 do 397 litrów). Ciekawe jak wszystkie te nowości wpłyną na cennik i sprzedaż Yarisa Cross. Aktualnie kosztuje on minimum 110 900 zł, ale nawet jeśli pojawi się podwyżka, i tak nie powinna przekroczyć kilku tysięcy.
Więcej o marce Toyota przeczytasz tutaj:


















