SUV Skody świętuje 10-lecie. Dostaniesz więcej za mniej
Skoda Kodiaq obchodzi w tym roku 10. urodziny. Z tej okazji czeski producent zdecydował się poszerzyć ofertę o specjalną wersję Edition X.

Kodiaq to duży SUV Skody, który po raz pierwszy został pokazany w 2016 roku. Trzy lata temu doczekał się drugiej generacji i wciąż jest bardzo ważnym dla marki autem. Jego popularność dobrze pokazują wyniki sprzedażowe za ubiegły rok - Kodiaq okazał się bowiem drugim najczęściej kupowanym modelem Skody na świecie. Klientom dostarczono aż 130 400 egzemplarzy, a lepiej wypadła tylko Octavia. Z okazji 10. urodzin producent postanowił uczcić jego sukces i wprowadził do oferty wersję Edition X.

Nowa Skoda Kodiaq Edition X to prezent na 10. urodziny modelu
Polska oferta Skody wydaje się całkiem szeroka, jednak patrząc na wersję Kodiaqa, którą w Wielkiej Brytanii będzie można zamówić od 16 kwietnia, łatwo z żalu uronić łzę. Wszystko dlatego, że z okazji 10. urodzin SUV-a segmentu D producent postanowił wprowadzić na tamtejszym rynku jego specjalną odmianę o nazwie Edition X, która oferuje lepsze wyposażenie w bardziej kuszącej cenie.
Cena nowej Skody Kodiaq w wersji Edition X to 39 995 funtów (ok. 193 000 zł), co pozwala utrzymać się jej poniżej progu podatkowego dla drogich samochodów w Wielkiej Brytanii. Co prawda kwota po wliczeniu kosztów rejestracji wzrasta do 40 590 funtów, czyli ok. 196 000 zł, ale dla właściciela nadal oznacza to niższe koszty eksploatacji, ponieważ nie będzie on objęty podatkiem, nakazującym płacić kilkaset funtów rocznie. A czym tak naprawdę wyróżnia się Edition X?

Chociaż jedna plakietka, coś, tego?
Skoda Kodiaq Edition X bazuje na wersji SE L, czyli takiej z już i tak bogatym wyposażeniem, jednak oferuje wiele dodatkowych opcji, za które normalnie trzeba by dopłacić, więc daje to lepszy stosunek wyposażenia do ceny. Ten duży, czeski SUV ma 19-calowe felgi, metalizowany lakier i pakiet stylistyczny obejmujący czarne słupki D oraz chromowaną osłonę chłodnicy z pasem świetlnym i chromowane relingi dachowe. Co więcej, tylne szyby są w standardzie przyciemnione.
Kodiaq w odmianie Edition X korzysta z silnika 1.5 TSI z układem mild hybrid o mocy 150 KM, który jest połączony z siedmiobiegowym DSG. Ma także reflektory Matrix LED z doświetlaniem zakrętów, a tylne światła mają efekt powitalny i dynamiczne kierunkowskazy. Nie można zapomnieć też o dostępie bezkluczykowym i elektrycznie otwieranej klapie bagażnika. We wnętrzu pojawi się tapicerka ecoSuite z czarną perforowaną skórą i szara deska rozdzielcza z ozdobnymi wstawkami drzwi. Fotele z funkcją podparcia lędźwiowego są elektrycznie regulowane i mają funkcję pamięci.
Trzeba przyznać, że Skoda pokusiła się o miły gest wobec Kodiaqa z okazji jego 10. urodzin. Z drugiej strony szkoda, że samochód nie dostał z tego powodu ani jednego emblematu mówiącego o tym, że to Edition X, bo nikt na ulicy nie będzie nawet wiedział, że patrzy na coś w pewnym sensie nietuzinkowego. Miejmy nadzieję, że Wielka Brytania nie będzie jedynym rynkiem i bliżej terminu otwarcia zamówień do listy dołączą kolejne rynki, w tym Polska.
Więcej o marce Skoda przeczytasz tutaj:







































