Orneciance kompletnie nie poszło badania alkomatem. Zignorowała ważną zasadę
Zbadanie własnego poziomu alkoholu we krwi na komisariacie Policji jest dobrym pomysłem, będącym wyrazem odpowiedzialności. Jednak dobre intencje mogą się niestety zakończyć nieszczęśliwie, jeżeli zapomnimy o kilku szczegółach.

W punktach obsługi interesantów wielu jednostek Policji znajdują się alkomaty, dostępne dla kierowców - jest to też jedyna pewna, a nawet legalna możliwość wykonania czynności zbadania poziomu "soku z Gumijagód" we krwi. Jeżeli ostatniego wieczora poimprezowaliśmy, to rano możemy pojechać sprawdzić, czy jesteśmy w pełni sił i możemy spokojnie ruszać w drogę powrotną. To też wyraz odpowiedzialności - za bezpieczeństwo siebie i innych na drodze. Informujemy, jak możemy tego dokonać.
Badanie alkomatem na policji jest bardzo proste
Na początek dobra wiadomość dla introwertyków - w wielu jednostkach Policji urządzenie do samobadania poziomu alkoholu znajduje się w miejscach ogólnodostępnych i kierowcy nie muszą nikogo pytać o zgodę na skorzystanie z nich czy podawać swoich danych. Nie potrzeba także niczyjej asysty i możemy je wykonać sami. Ale jeśli urządzenie mierzące trzeźwość w niektórych jednostkach nie jest dostępne, wówczas dyżurujący tam funkcjonariusze mogą nam pomóc.
Co więcej, ogólnodostępny alkomat nie wymaga konieczności używania ustników. Wystarczy wyjąć z podajnika jednorazową słomkę i postępować krok po kroku, zgodnie z podaną instrukcją, znajdującą się przy urządzeniu. Po umieszczeniu słomki i wciśnięciu przycisku powinniśmy po chwili usłyszeć sygnał dźwiękowy i dmuchać dopóki słychać dźwięk (ok 5 s).
Już po chwili od wdmuchnięcia powietrza w odpowiednie miejsce na wyświetlaczu powinien pojawi się dokładny wynik badania. Ukaże się w formie komunikatu na ekranie LCD oraz za pomocą jednej z trzech kolorowych minek:
- Zielona minka - poziom alkoholu nie przekracza 0,2 promila - wszystko dobrze, można jechać.
- Pomarańczowa minka: wynik od 0,2 do 0,5 - stan po spożyciu alkoholu, gdzie jazda jest w obliczu prawa wykroczeniem
- Czerwona minka: duża ilość alkoholu od 0,2 do 0,5 - stan nietrzeźwości, czyli w przypadku jazdy - przestępstwo
Ale najważniejsze - przyjedź trzeźwy
Chociaż samodzielne badanie alkomatem to czyn godny pochwały, to jednak równocześnie może doprowadzić kierowcę do wpadki. W praktyce możemy właściwie donieść na samych siebie.
Kierowcy decydujący się na taki ruch, często sami przyjeżdżają na Policję swoim samochodem. Następnie badają sami siebie i nagle się okazuje, że złamali prawo, bo przyjechali na komisariat na podwójnym gazie. Taki przypadek miał miejsce choćby w Lidzbarku Warmińskim, gdzie 30-latka przyjechała autem na komendę sama. Badanie wykazało imponujące 1,5 promila, ale jedynie dopełniło dzieła zniszczenia:
Jest zatem jedna, ale bardzo ważna zasada samobadania alkomatem: Policja zaprasza, udostępnia, ale gdy nie mamy pewności że jesteśmy trzeźwy, to nie przyjeżdżajmy sami. Trzeba się tam udać na własnych nogach, komunikacją zbiorową, bądź jako pasażer kierowcy, który na pewno jest trzeźwy.
Więcej o polskiej policji przeczytasz tutaj:



















