Renault 4 w wersji dla fanów tenisa. Już wiecie, co się święci
Renault właśnie zaprezentowało model 4 wyjątkowej wersji. Czci on wielkoszlemowy turniej tenisowy Roland Garros, a dokładniej uświetnia piątą rocznicę partnerstwa tej imprezy z Renault.

Roland Garros to turniej tenisowy o długiej tradycji i ogromnym prestiżu - jest to największa duma wszystkich fanów tenisa we Francji. Wiążą się z nim także długa tradycja współpracy motoryzacyjnej - przez wiele lat partnerem był Peugeot, wydający także specjalne edycje na cześć turnieju w pięknym, zielonym kolorze. Od kilku lat jednak tę pałeczkę dzierży Renault.
Renault 4 na piątą rocznicę
Renault 5 Roland Garros miało swój debiut dwa lata temu i zyskało wielką popularność. Teraz dołączy do niego jego brat crossover - Renault 4 Roland Garros, który podobnie jak "piątka" wyróżnia się wieloma eleganckimi detalami nawiązującymi do słynnego turnieju tenisowego w Paryżu.





Nowością jest przede wszystkim lakier o nazwie Glacier White, połączony z 18-calowymi felgami Parisienne z dekielkami w kolorze terakotowym - w nawiązaniu do ziemnej nawierzchni paryskich kortów tenisowych. Istotną nowością jest duży, otwierany, dach z płótna, który ma być w tej odmianie standardem.
Zdjęciami wnętrza Renault się nie podzieliło, jednak deklaruje, że zostało ono wykończone jasnoszarą tapicerką, wykonaną w całości z materiałów pochodzących z recyklingu, ze strukturyzowanej białej dzianiny technicznej, nawiązującej do odzieży sportowej - będą nią obite fotele, oraz część deski rozdzielczej, czy boczków drzwiowych.
To będzie najdroższa odmiana Renault 4
Ta edycja Renault 4 na Roland-Garros dołączy do gamy Renault 5, o tym samym tytule. Podobnie jak Renault 5 w podobnej wersji, "czwórka" Roland Garros będzie topowym modelem w gamie z najmocniejszą jednostką napędową i największymi bateriami - mówimy o silniku o mocy 150 KM i akumulatorach o pojemności 52 kWh.

To co widzimy, to na razie jedynie samochód pokazowy, jednak odmiana finalna ma być identyczna - będzie zaś miała swoją premierę w 18 maja w Paryżu. Cena nie jest jeszcze znana, jednak francuskie media (z portelem Caradisiac na czele) szacują, że wyniesie około 38 500 euro, czyli ok. 162 800 zł.
Swoją drogą, dawne Renault 4 jako twarz turnieju Roland Garros byłoby w swoich czasach nie do pomyślenia. Jedno z najtańszych aut we Francji, synonim środka transportu klasy pracującej w wersji związanej z prestiżowym turniejem na którym wizytowała ówczesna śmietanka towarzyska brzmi jak nieporozumienie. Ale to tylko pokazuje, jak zmienił się świat przez ostatnich kilkadziesiąt lat.
Więcej o Renault przeczytasz tutaj:



















