Oto elektryczny samochód poniżej 30 tys. zł. Ceny paliw już nie dotyczą Cię
Ceny paliw nawet mimo ich ograniczenia przez rząd pozostają wysokie, a i problemy na tym się nie kończą. Rozwiązanie jest zatem jedno - samochód elektryczny. Znaleźliśmy kilka samochodów na prąd za średnią cenę samochodu używanego w Polsce.

31 marca 2026 r. to pierwszy dzień swoistego eksperymentu rządu z narzuceniem maksymalnych cen paliwa na stacjach. Na pierwszy rzut oka jest to oczywiście dobry pomysł, ale za chwilę kierowcy mogą się rzucić na stację i wszystko "wylać", przez co na najbliższych stacjach nie będzie paliwa.
Recepta jest prosta, choć nie dla wszystkich atrakcyjna - samochód elektryczny. Żeby poradzić sobie z problemem ich drożyzny, poszukaliśmy ofert, których cena jest nieco niższa, niż mediana cen samochodów używanych w Polsce w 2025 r. - 35 025 zł.
1. Volkswagen e-Golf
Czy jest samochód kompaktowy, darzony w Polsce taką estymą jak Golf? Chyba nie, to u nas prawdziwy motoryzacyjny pomnik. Dlatego na pierwszy ogień przeglądu niedrogich aut elektrycznych poszedł e-Golf z rocznika 2016.

Przez 10 lat auto przejechało 100 tys. km i jest w całkiem niezłym stanie. Wszystkie kilometry zrobiło w Norwegii - nawet jeszcze nie zostało przerejestrowane w Polsce. Co więcej to dość bogata wersja, z podgrzewaniem lusterek, siedzeń, czujnikami parkowania z przodu i z tyłu, czy adaptacyjnym tempomatem. Odstraszać może jedynie zasięg, który według właściciela wynosi realnie ok. 140 km.
2. BMW i3
Zanim pojawi się BMW i3 Neue Klasse, warto zwrócić uwagę na poprzedni model dzierżący to miano. i3 to typowy eksperyment BMW - kiedy go pokazano, wszyscy kręcili nosem, mówili że brzydkie, że nie przystaje do marki, i tak dalej, a z czasem został hitem sprzedaży. No dobra, może nie od razu hitem, ale trochę tego jeździ. Dzisiaj to propozycja na tanie auto elektryczne.

Podobnie jak umieszczony wyżej e-Golf, i3 zostało sprowadzone z kochającej elektryki Norwegii, choć już z polskimi "blachami". Ma mniejszy przebieg, mocniejszy silnik, ale nieco uboższe wyposażenie. Jest również nieco droższy, ale (przynajmniej wizualnie) zdaje się mieć to pokrycie.
3. Smart Forfour
Smart obecnie rozmienia się na drobne oferując generyczne samochody elektryczne. Jednak zanim zmienili swoją politykę modelową, wprowadzili do oferty coś dużo sympatyczniejszego - też na prąd. Był to czterodrzwiowy Smart Forfour eQ.

Smart ma mniejszy przebieg i wiek niż dwa poprzednie auta - odpowiednio niecałe 60 tys. km i 8 lat. Przez to, że to propozycja w podobnej cenie co BMW, dostajemy mniej auta: mniej cm długości, mniejszą moc i baterie. Ale do jazdy dookoła komina wystarczy. A jak komuś z jakiegoś powodu przeszkadza znaczek, to bliźniacze Renault Twingo też się znajdzie.
4. Dacia Spring
Mówisz tani samochód, myślisz - Dacia. Mówisz tani samochód elektryczny, myślisz - Dacia Spring. Kiedy robi się przegląd tanich samochodów elektrycznych, nie ma opcji, by pominąć rumuńską mydelniczkę.

Owszem jest to auto do bólu wręcz ubogie - w wyposażeniu nie ma niemal nic, nawet bieda wydaje się tu premium. Silnik i akumulatory też nie powalają. Ale za niewielkie kwoty dostaniemy elektryczne autko w wieku pięciu lat i o minimalnym przebiegu 9500 km. Skoro kiedyś się kupowało Malucha bo był tani, to teraz można by tak zrobić z małą "daćką".
5. Nissan Leaf
Choćby i honorowo w takim przeglądzie trzeba umieścić dziadka aut elektrycznych. Nissan Leaf był pierwszym masowo produkowanym pełnowymiarowym samochodem elektrycznym - pojawił się, gdy niektórzy jeszcze kręcili nosem nawet na hybrydy, samemu nie oferując nawet silnika spalinowego.

Dzisiaj Leaf pierwszej generacji to już propozycja na tanie auto używane - choć nie można go nazwać przestarzałym. My trafiliśmy na Leafa w bogatej wersji wyposażenia, z niewielkim przebiegiem 23 500 km, który w Polsce jest od trzech lat. To dobra opcja, jeżeli lubimy bogate wyposażenie - znajdziemy w nim system kamer 360, nagłośnienie Bose, czy skórzane fotele. A to za ułamek ceny obecnego modelu. Choć z drugiej strony - zasięg można przemilczeć.
Kto mówił, że samochody elektryczne są drogie (pewnie my)? Czy jeszcze opłaca się tankować spalinowy samochód?
Więcej o samochodach elektrycznych przeczytasz tutaj:



















