Hiszpański SUV coupe w nowej wersji. Jest słabszy, ale to dobrze
Po liftingu miejskiego Borna przyszła kolej na lekkie odświeżenie flagowego elektryka Cupry, czyli Tavascana. Największe zmiany czekają w środku.

W kwietniu miną 3 lata od światowej premiery Cupry Tavascan, więc przedstawiciele marki z Martorell uznali, że nadchodząca rocznica to dobry okazja, żeby nieco poprawić tego efektownego SUV-a coupe z napędem elektrycznym. Lista nowości nie jest przesadnie długa, ale na tyle istotna, że być może warto wstrzymać się z zakupem tego modelu do momentu aż w salonach pojawią się egzemplarze po modernizacji.

Większy ekran i nowe multimedia
Z zewnątrz Cupra Tavascan nic się nie zmieniła – jedyną nowością jest wzbogacona o szary odcień Dark Void paleta kolorów nadwozia. Ten lakier był już wcześniej stosowany w innych modelach marki, a wygląda on tak:

Ciekawiej robi się dopiero, gdy zajrzymy do kabiny. W oczy od razu rzuca się prawie dwa razy większy wyświetlacz cyfrowych zegarów (teraz o przekątnej 10,25 cala), a także fizyczne przyciski na kierownicy w miejscu dotychczasowych, dotykowych pól.

Pokładowe multimedia w odświeżonym Tavascanie, tak samo jak w Bornie po liftingu, pracują pod kontrolą systemu operacyjnego opartego na Android OS, dzięki czemu użytkownicy otrzymają dostęp do nowych funkcji i bogatej biblioteki aplikacji. Ponadto będą oni mogli liczyć na jeszcze lepsze brzmienie muzyki za sprawą udoskonalonego nagłośnienia sygnowanego przez firmę Sennheiser, który znajduje się na liście wyposażenia dodatkowego.

Witamy w cyfrowym świecie
Użytkownicy nowej Cupry Tavascan zyskają również możliwość korzystania z cyfrowego kluczyka do auta w swoim smartfonie. Funkcja Mobile Device Key pozwoli otworzyć i uruchomić samochód, a nawet dać dostęp do niego innym osobom – można współdzielić do czterech cyfrowych kluczy.

W upalne dni przyda się z kolei inteligentny, adaptacyjny układ klimatyzacji, który dostosowuje się do warunków jazdy i współpracuje z nowymi, elektrycznie sterowanymi nawiewami. System aktywuje się, gdy wykryje, że kierowca zbliża się do samochodu, i wstępnie przewietrza wnętrze.
Powerbank na kołach
Wśród nowości należy jeszcze wskazać funkcję vehicle-to-load (V2L), która za pomocą specjalnego adaptera pozwala zamienić Tavascana w przenośne źródło energii oraz tryb One Pedal, dzięki któremu możliwe jest całkowite zatrzymanie auta bez naciskania hamulca. Pojawi się również system Launch Control, zapewniający maksymalne osiągi, ale będzie zarezerwowany tylko dla samochodów z baterią 77 kWh.

Ta ostatnia informacja pojawiła się nie bez przyczyny, bowiem zmodernizowanego Tavascana będzie można kupić także w nowej, podstawowej wersji ze 190-konnym silnikiem elektrycznym i akumulatorem o pojemności 58 kWh. Mniejsza bateria ma zapewniać 435 km zasięgu, czyli o około 100 km mniej w porównaniu z mocniejszymi wariantami, ale dzięki temu powinna być przynajmniej sporo najtańsza – może nawet zbliży się z ceną w okolice 200 tysięcy zł.

Na razie pozostaje nam czekać na polski cennik nowego Tavascana, który powinniśmy wkrótce poznać. Produkcja odświeżonego SUV-a coupe Cupry ma ruszyć w najbliższych tygodniach, a pierwsze auta zostaną dostarczone do klientów po wakacjach.
- Czytaj również: Volkswagen pokaże 19 nowych modeli w rok. Mamy listę



















