Organizacja ruchu na drodze ekspresowej S2 to najbardziej oburzająca rzecz jaką dzisiaj zobaczycie
Organizacja ruchu na drodze ekspresowej S2 udowodnia, że każdy może zajmować projektowaniem dróg, nawet czteroletnie dzieci. Wystarczy tylko, że bardzo będą chciały i miejsce w GDDKiA już na nich czeka.

Widziałem w życiu wiele dziwnych skrzyżowań, dróg dla rowerów, które wcale nimi nie są, dwupasmowych autostrad w ciągłym remoncie. Czytałem relacje kolegów z miejsc w Polsce, o których nie śniło się planistom, ale i tak raz na jakiś czas nasz kraj potrafi mnie zaskoczyć. Od kilku minut oglądam filmik z Południowej Obwodnicy Warszawy i zastanawiam się jak do tego doszło.
Organizacja ruchu na drodze ekspresowej S2 sprawia, że łapię się za głowę
Zresztą, zobaczcie sami. Tak wygląda włączanie się do ruchu na Południowej Obwodnicy Warszawy, będącej częścią drogi ekspresowej S2.
Muszę przyznać, że to dosyć nietypowy sposób organizacji ruchu. Prawy pas nie znika, za to lewy - rozbiegowy, nagle z zaskoczenia kończy się namalowaną wysepką oraz kilkoma pachołkami. Kierowcy, którzy włączają się do ruchu są zdezorientowani, widać że koniec pasa ich całkowicie zaskoczył. Można oczywiście powiedzieć, że to ich wina, że nie potrafią się płynnie włączyć do ruchu, bo o tym, że pas będzie się kończył informuje oznakowanie poziome. Z drugiej strony organizacja ruchu powinna być czytelna dla każdego, nawet dla kierowców, którzy nie czują się zbyt pewnie za kierownicą. Sytuacji nie pomaga wysoka prędkość na sąsiednich pasach. Przepis na katastrofę gotowy.
Ale najlepsze jest to, że było dobrze. Ktoś postanowił to zmienić
Tak wyglądało to miejsce jeszcze niedawno. Widzimy kilka pasów, ale nas interesuje skrajny prawy.

Stopniowa zanika, ruch zostaje płynnie przekierowany na sąsiedni pas. Jedziemy nim, organizacja ruchu jest tak przyjazna, że widzimy dużo wcześniej ostrzeżenia o kończącym się pasie.

Płynnie włączamy się do ruchu, zero niebezpiecznych sytuacji i niejasności.

Jest pewna zasada, którą należy się kierować przy robieniu czegokolwiek - jak coś jest dobrze, to nie ma sensu tego ruszać. Najwidoczniej nie przyjęła się ona w GDDKiA, więc kierowcy będą mieli teraz problem. Trudno, nie muszą jeździć Południową Obwodnicą Warszawy.
Czytaj również: