Omoda 9 po jednej zimie w Polsce i rdza. Czołgałem się, żeby pocieszyć tego użytkownika
Przeczytałem post użytkownika Omody 9 Super Hybrid i przejąłem się jego losem. Zapytał innych posiadaczy tego modelu, czy u nich w aucie też pojawiła się korozja na elementach układu wydechowego. Dołączył zdjęcie spod swojego pojazdu i nie wygląda to najlepiej.

A że przypadkiem akurat Omoda 9 Super Hybrid przebywała u nas na redakcyjnych testach, schyliłem się, żeby zajrzeć i sprawdzić stan jej wydechu. Potem jeszcze zajrzałem pod klika samochodów, żeby upewnić się, że mam rację. To nie chińskie pochodzenie samochodu jest źródłem problemu, choć nie wiem, czy to kogokolwiek pocieszy.

Omoda 9 Super Hybrid po zimie w Polsce
Auto z parku prasowego miało na liczniku 18 tys. km. Stanowiło więc doskonały materiał poglądowy do obserwacji, czy układ wydechowy w Omodzie 9 rdzewieje. W przypadku auta z takim przebiegiem było wiadomo, że tę zimę ma na pewno za sobą.
A zważywszy na to kiedy polską premierę miał ten model, najprawdopodobniej była to jego jedyna zima w życiu. Zima tego roku była sroga, ale czy powinna wstrząsnąć układem wydechowym nowego samochodu? Zerkam.
A pod spodem Omody 9 było tak:
Omoda 9 jest hybrydą typu plug-in. Dodatkowo dźwiga trzy silniki elektryczne (oprócz spalinowego) i wyjątkowo duży zestaw akumulatorów trakcyjnych. Jego pojemność przekracza 34 kWh, więc i rozmiarów jest dużych.
Jak na ten ścisk panujący pod spodem pojazdu, można rzec, że i tak udało się w miarę zgrabnie wkomponować układ wydechowy. Zdarza się, że rura wydechowa tak bardzo już w hybrydzie plug-in się nie mieści, że mocno odstaje i widać ją z daleka, nawet bez schylania się.







W Omodzie 9 jednak schylić się trzeba. Odkryjemy wtedy, że otwory imitujące końcówki układu wydechowego, wcale nimi nie są. Nie jest to nic szczególnego, tak się po prostu coraz częściej robi.
Układ wydechowy testowanego egzemplarza wyglądał lepiej niż ten z postu użytkownika, ale wciąż nie rewelacyjnie. Zastosowany tu rodzaj stali mógł nie być najwyższej jakości. Dobrze trzyma się tłumik końcowy, z reguły jest wykonywany z materiału wyższej klasy.

Jak wyglądają inne rury wydechowe?
Dobrym pytaniem jest w tej sytuacji takie, jak powinien wyglądać układ wydechowy po jednym roku w Polsce? Jeśli komuś nie chce się schylać i zaglądać pod mijane zaparkowane samochody, podpowiem, że w większości przypadków powinien wyglądać lepiej.
Proszę bardzo, oto zdjęcie fragmentu układu wydechowego 9-letniego Volkswagena.

W testowanej Omodzie wyglądało to lepiej, ale nie dramatycznie lepiej i nie ma ona za sobą 9 polskich zim. Z kolei na zdjęciu właściciela Omody 9, widać układ w dużo gorszym stanie niż w tym 9-letnim samochodzie.
Volkswagen wygrywa nie tylko tym, że Niemcy mogli użyć stali nierdzewnej wyższej kategorii. To auto jest wyłącznie spalinowe i to jest jego przewaga. W większości kilkuletnich aut, ale spalinowych, układ wydechowy będzie wyglądał lepiej niż w aucie hybrydowym typu plug-in.
Układ wydechowy w Omodzie 9 może nie pracować prawie wcale
Omoda 9 oferuje możliwość jazdy na prądzie prawie jak w niewielkim samochodzie elektrycznym. Dzięki pojemnym akumulatorom jest w stanie przejeżdżać wyłącznie na prądzie grubo ponad 100 km.
Użytkownik z możliwością przydomowego ładowania pojazdu może rzadko tankować pojazd. Silnik spalinowy może być angażowany do pracy bardzo rzadko, a tym samym nie osusza się układ wydechowy.
Układ wydechowy hybrydy plug-in może być rzadko rozgrzewany do bardzo wysokiej temperatury. Gromadząca się wilgoć nie jest wtedy w wystarczającym stopniu odparowywana, co sprzyja powstawaniu korozji.

Sposób korzystania z auta, miejsce parkowania i region kraju, w którym przebywa, mogły mieć większe znaczenie dla kondycji tego układu wydechowego niż chiński rodowód pojazdu. Układy wydechowe z tych pojazdów po jednej zimie są w kompletnie odmiennym od siebie stanie. Testowe auto na pewno poruszało się przy dużym udziale silnika spalinowego i prezentuje się lepiej.
Nie wiem, czy regularne "przepalanie" układu wiele wnosi, jeśli ktoś dużo jeździ na prądzie. Śmiem wątpić, że jedna dłuższa trasa w tygodniu niewiele zmieni. Trzeba pogodzić się z tym, że oszczędności płynące z jazdy na prądzie kiedyś się skasują, gdy trzeba będzie wcześniej wymienić układ wydechowy. Na razie ta korozja jest powierzchowna, ale od następnej zimy ten użytkownik powinien wejść w tryb "jeździć, obserwować".
A na osłodę zostawiam jeszcze układ wydechowy z innego chińskiego samochodu. Tam też pojawiła się rdza, tam też chodziło o hybrydę typu plug-in.



















