Nowy bat na kierowców od dziś. Znamy kwoty
30 marca 2026 roku przechodzi do historii jako dzień, w którym polskie drogi stały się trochę mniej atrakcyjnym plenerem dla nieformalnych pokazów umiejętności. Od dziś obowiązują kolejne zapisy nowelizacji ustawy o ruchu drogowym, a ich głównym bohaterami są drift i jazda na jednym kole. I generalnie wszystko, co do tej pory służyło za generator contentu do mediów społecznościowych.

Zacznijmy od meritum, bo zmiany są istotne i naprawdę warto je znać. Zgodnie z komunikatem policji od 30 marca kierowanie pojazdem silnikowym lub motorowerem w sposób powodujący celowy poślizg kół albo celową utratę przylegania do jezdni chociażby jednego koła jest wprost zakazane. Czytaj: drift i wheelie przechodzą oficjalnie z kategorii „ryzykowna zabawa” do kategorii „wykroczenie drogowe z konkretnymi konsekwencjami”. Nie chodzi tu o martwy przepis: policja zapowiedziała zero tolerancji wobec osób rażąco naruszających nowe prawo.

Skoro o konsekwencjach mowa – te są naprawdę dotkliwe finansowo. Samo driftowanie to mandat w wysokości co najmniej 1500 zł. Jeśli przy okazji dojdzie do stworzenia zagrożenia w ruchu (według oceny policjanta, rzecz jasna), kwota rośnie do minimum 2500 zł. Do tego 10 punktów karnych (w przypadku wywołanej kolizji liczba rośnie do 12). I wisienka na torcie: policjant może od razu czasowo zatrzymać prawo jazdy. Cosplay: Ken Block? Samochód pod blok – na trzy miesiące. Kosztowna zabawa.
Jak tu doszliśmy – czyli kilka miesięcy legislacyjnych cudów
Marcowe przepisy to tylko jeden z kilku etapów szeroko zakrojonej nowelizacji dotyczącej bezpieczeństwa na drogach. Ustawodawca ewidentnie postanowił produktywnie przepracować pierwszy kwartał tego roku.
I tak 29 stycznia 2026 r. weszły w życie pierwsze zmiany. Wtedy to Polska zyskała prawną definicję nielegalnego wyścigu pojazdów mechanicznych – przez lata kwestia ta pozostawiała duże pole do interpretacji. Jednocześnie zaostrzono odpowiedzialność za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym podczas takiego nielegalnego rajdu: grozi za to od roku do 10 lat więzienia. Wprowadzono też obowiązkowy, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów dla tych, którzy złamią wcześniej orzeczony sądowy zakaz – bo jak wiemy z regularnych doniesień, samo zakazanie czegoś raz niektórym nie wystarczy.
Przy okazji styczeń przyniósł też przepadek pojazdu. Sąd będzie obligatoryjnie orzekać konfiskatę samochodu, gdy kierowca prowadził z zawartością alkoholu we krwi wynoszącą co najmniej 1,5 promila. Wcześniej możliwość przepadku istniała, ale decyzja pozostawała po stronie sądu. Teraz nie ma o czym rozmawiać. Warto też wspomnieć o wypracowanym kompromisie: ustawodawca zrezygnował z pierwotnego pomysłu, by za kierowanie nieswoim autem pod wpływem odpowiedzialność ponosił właściciel. Zamiast tego pijany kierowca zapłaci nawiązkę od 5000 zł do 500 000 zł – bo jednak karanie właściciela pojazdu za cudzą głupotę byłoby nie fair.

Nowe zasady dotknęły też spotkań motoryzacyjnych. Zgromadzenia, w których bierze udział więcej niż 10 pojazdów na otwartej lub ogólnodostępnej przestrzeni, wymagają teraz wcześniejszego zgłoszenia w gminie. Akurat ten przepis budzi spore wątpliwości co do jego skutecznego, sprawiedliwego i sensownego egzekwowania, ale wyjścia za bardzo nie ma – poczekamy, zobaczymy.
3 marca 2026 r. przyszła kolejna porcja zmian. Tym razem ruszono z dwóch stron: dajemy i bierzemy. Dostaliśmy zatem możliwość uzyskania prawa jazdy kategorii B przez 17-latków, oczywiście pod warunkiem jazdy z opiekunem spełniającym określone wymogi. Zabrano natomiast spokój kierowców, którzy dotąd mogli brawurowo szaleć poza obszarami zabudowanymi. Od marca zatrzymanie prawa jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h grozi nie tylko w mieście, ale także na jednojezdniowych drogach dwukierunkowych poza terenem zabudowanym.
To jeszcze nie koniec
Rok 2026 obfituje w zmiany regulacyjne, z którymi warto być na bieżąco. Na tym nie koniec zmian w KRD. Już 3 czerwca wejdą przepisy dotyczące rowerzystów i użytkowników hulajnóg elektrycznych. Dzieci i młodzież do 16. roku życia zostaną objęte obowiązkiem noszenia kasku – dotyczy to jazdy rowerem, hulajnogą elektryczną i urządzeniami transportu osobistego. Podniesiony zostanie też minimalny wiek dla użytkowników hulajnóg elektrycznych: z 10 do 13 lat.
Z kolei z dniem 3 września w życie wejdą przepisy dotyczące świeżo upieczonych kierowców. Nowe zasady okresu próbnego dla posiadaczy prawa jazdy kategorii B zakładają, że dwa wykroczenia drogowe automatycznie przedłużą ten okres o kolejne dwa lata, a przez cały czas obowiązywać będzie bezwzględna trzeźwość i wymóg ukończenia kursów doszkalających. Ktoś wreszcie postanowił, że pojęcie „okres próbny” powinno naprawdę coś oznaczać.
Krótkie podsumowanie dla zabieganych
Szybka ściągawka:
- Drift i wheelie: zakaz, od 1500 zł mandatu, 10 punktów, możliwe zatrzymanie prawa jazdy.
- Jazda po pijaku powyżej 1,5 promila: sąd obligatoryjnie konfiskuje samochód.
- Nielegalne wyścigi: kara do 10 lat więzienia.
- Spotkania motoryzacyjne powyżej 10 aut: wymagane zgłoszenie do gminy.
- 17-latki za kierownicą w towarzystwie opiekuna.
- Obowiązek noszenia kasku i podniesiony wiek dzieci na hulajnodze elektrycznej: od czerwca.
Można się oczywiście oburzać na kolejne przepisy i narzekać, że to nadmierny nadzór nad kierowcami. Można też spojrzeć na statystyki wypadków drogowych w Polsce i dojść do wniosku, że jest nad czym pracować. Jedno jest pewne: rok 2026 to zdecydowanie nie jest dobry czas na spontaniczne popisy na parkingu centrum handlowego.


















