Taki będzie nowy Volkswagen Transporter. Szykujcie się na elektryzujące doznania
Nowy Volkswagen Transporter będzie miał premierę już w przyszłym roku, ale już teraz wiemy o nim bardzo dużo. Szykujcie się na elektryzujące doznania.

Nadchodzący Volkswagen Transporter będzie bardzo blisko spokrewniony z Fordem Transitem Custom, tak bardzo, że nawet będzie powstawał w tej samej fabryce w Otosan w Turcji. Nie ma co się na to zżymać, bo takie są realia współczesnej motoryzacji. Miejmy tylko nadzieję, że w komunikatach prasowych nie będziemy czytać o wyjątkowym niemieckim designie i technologii, tak jak ma to miejsce w przypadku innych producentów, którzy w tym roku zdecydowali się na inżynierię znaczkową. Bo jakoś tak głupio czytać, że francuski kompakt ma tak naprawdę japońską duszę. Ale dość złośliwości, każdy orze jak może, a jeżeli ma to dać kilka dodatkowych lat obecności na rynku, to nie ma co się temu dziwić.
Więcej o inżynierii znaczkowej przeczytacie w:
Wróćmy jednak do bohatera naszej opowieści. Volkswagen wprost przyznaje, że zdecydował się na współpracę z Fordem z powodów finansowych. Budowa oddzielnej platformy dla Transportera byłaby zbyt droga i nie miałaby ekonomicznego uzasadnienia.
Nowy Volkswagen Transporter będzie występował w kilku wersjach
Ponownie zobaczymy wersję 9-miejscową, osobową z dwoma rzędami siedzeń oraz wersję cargo. Podobnie ma być z wersjami silnikowymi - do wyboru będzie cały przekrój napędów, ale według spekulacji wszystkie będą takie jak w Fordzie. Czyli znajdziemy wersję czysto elektryczną z akumulatorem o pojemności 74 kWh i dwóch wersjach mocy 0 136 i 218 KM. Zasięg wersji elektrycznej nie jest rewelacyjny, bo wynosi 380 km, ale nada się do kursów po mieście. Znajdziemy również wersję z hybrydą plug-in oraz ze starym dobrym dieslem.

Czas na ciekawostkę do opowiadania na imprezach. Po raz pierwszy wersja California nie powstanie na bazie Transportera, tylko na płycie MQB wykorzystywanej w Multivanie. Powodem ma być to, że Multivan jest bardziej komfortowy.
Wymiary mają być takie same jak w Fordzie Transicie, podobnie ma być z ładownością - 1360 kg w wersjach spalinowych i 1100 kg w elektrycznej. Premiera już w przyszłym roku, wtedy dowiemy się, co Volkswagen zmienił, żeby się odróżnić od Forda.