Nowa organizacja ruchu to wyzwanie. Na razie prawie wszyscy polegli
Zaadaptowanie się do zmienionej organizacji ruchu to trudna sztuka, którą opanowała zaledwie garstka kierowców na tej planecie. Niestety, na warszawskim Rembertowie ich póki co nie odnajdziemy.

W niedzielę 15 marca rozpoczęła się tam budowa tunelu pod torami kolejowymi, w ciągu ulic Chruściela "Montera" i Marsa. Z tej okazji, na okolicznych drogach dokonano dużych zmian w organizacji ruchu, aby utrzymać płynność ruchu pod respiratorem. Przyjmijmy, że nie będziemy się pochylać nad zasadnością tych zmian, bo nie o to w tym tekście chodzi. Chodzi natomiast o to, jak bardzo ludzie nie potrafią przyjąć do świadomości, że coś może być inaczej, niż było wczoraj.
Na lokalnej grupie pojawiło się kilka nagrań, które prezentują sytuację na skrzyżowaniu ulic Cyrulików i Republikańskiej
Według domyślnej organizacji ruchu, ulica Cyrulików ma status drogi z pierwszeństwem przejazdu, ulica Republikańska zaś status drogi podporządkowanej. Czyli skrzyżowanie takie samo, jak wszystkie inne.
W świetle nowego porządku, pierwszeństwo zyskała ulica Republikańska. Co więcej, droga główna od teraz łamie się w lewo w ulicę Cyrulików, tak że samochody nadjeżdżające od placu budowy odbijają się od znaku "ustąp pierwszeństwa". Sama ulica Republikańska stała się ponadto jednokierunkowa, z brakiem możliwości wjazdu od ulicy Cyrulików.


Kierowcy masowo skręcają pod zakaz wjazdu
Pierwsze i najbardziej wyraziste spostrzeżenie jest takie, że znak zakazu wjazdu stojący na wlocie ulicy Republikańskiej jest dla większości niewidzialny. Pomimo uzupełnienia nakazem jazdy na wprost na ulicy Cyrulików, niewiele to zmienia. Ale jak to jednokierunkowa? Przecież tutaj zawsze była dwukierunkowa!
Mało kto zauważa i rozumie nowy układ pierwszeństwa przejazdu
Gwałcenie organizacji ruchu to jedno, kompletne zagubienie w odniesieniu do zasad pierwszeństwa to drugie. Ci, którzy ogarnęli, jaki jest przekaz okrągłej niebieskiej tarczy z białą strzałką wewnątrz, przeważnie nie doczytali, że już nie mają pierwszeństwa przejazdu.
W rezultacie, jadący ulicą Cyrulików na wprost po prostu prują przed siebie, jak gdyby nic się w organizacji ruchu nie zmieniło. Inna rzecz, że kierowcy wyjeżdżający z ulicy Republikańskiej często również nie nadążają, stojąc przed skrzyżowaniem i czekając na innych - czyli również dokładnie tak samo, jak przed rozpoczęciem remontu.
Oznakowanie jest czytelne i trudno na filmie zauważyć coś, co wprowadzałoby kogokolwiek w błąd
Obejrzałem nagrania uważnie w poszukiwaniu jakiegoś haczyka, który mógłby spowodować nieporozumienia, ale go nie znalazłem. Jedyne moje zastrzeżenie dotyczy połączenia znaku "ustąp pierwszeństwa przejazdu" z tabliczką o przebiegu drogi z pierwszeństwem przejazdu, sugerującą najazd od drogi głównej. Niemniej, droga ta skręca w prawo, na skrzyżowaniu obowiązuje nakaz jazdy na wprost, więc wszystko i tak sprowadza się do ustąpienia pierwszeństwa tym wyjeżdżającym z ulicy Republikańskiej.
Rozczulił mnie zarzut o "braku zakazu skrętu". Zupełnie tak, jakby znak nakazu jazdy prosto pozwalał zmienić kierunek jazdy wedle uznania. Tak że cóż, tym razem nie można niczego zwalić na drogowców, ponieważ wszystkie zakazy i nakazy są ustawione prawidłowo.
Kierowcy jeżdżą na pamięć do tego stopnia, że nie zauważyliby zerwanego przęsła mostu
To niestety prawda, która potwierdza się w sytuacjach takich, jak ta powyżej. Niedawno pisałem TUTAJ o podobnym przypadku związanym z kompletnym lekceważeniem zmienionego układu pasów do parkowania, tym razem mamy suplement w postaci całkowitego braku ogarnięcia innej organizacji ruchu na skrzyżowaniu.



















