REKLAMA

Tankujesz benzynę, ale jeździsz na prądzie – nietypowa hybryda Nissana debiutuje w Europie

Po długich miesiącach testów układ napędowy e-Power w końcu jest gotowy na premierę w Europie. Jako pierwszy otrzyma go Nissan Qashqai, a pierwsze egzemplarze crossovera z nietypową hybrydą zamówimy jeszcze w tym roku. 

e-power
REKLAMA

Dokładniej: pod koniec lata tego roku, więc mamy jeszcze trochę czasu na zastanowienie się nad tym, czy faktycznie podoba nam się takie połączenie źródeł zasilania. I czy chcemy za nie aż tyle zapłacić, bo raczej nie ma co się spodziewać, że spalinowo-elektryczny Nissan Qashqai będzie tanim samochodem.

REKLAMA

e-Power - o co właściwie chodzi?

O to, że owszem - na stacji benzynowej podjeżdżamy do zwykłego dystrybutora i tankujemy zwyczajną benzynę w zwyczajnym czasie i za zwyczajną cenę. Różnica jest jednak taka, że silnik spalinowy nie jest w żaden bezpośredni sposób połączony z kołami i nie przekazuje na nie mocy. Zamiast tego służy po prostu jako generator energii, która trafia do akumulatora lub bezpośrednio do silnika elektrycznego, albo - jak podaje Nissan - do jednego i drugiego, jeśli jest taka potrzeba i odpowiednie warunki.

O tym, jak dokładnie działa ten układ, pisał już Tymon w tym tekście, a w tym opisywał, jak się jeździ tak napędzanym samochodem. Niestety nie możemy zrobić kopiuj-wklej z tamtych materiałów i napisać "no i tak jeździ Nissan Qashqai e-Power, można się rozejść", bo europejska wersja będzie trochę inna. Po pierwsze - będzie miała wprawdzie nadal trzycylindrowy silnik benzynowy, ale o pojemności 1,5, a nie 1,2 l, ze zmienną kompresją (od 8:1 do 14:1). Po drugie - będzie miała łącznie całkiem sporo mocy, bo równe 188 KM - zamiast 127 KM z odmian japońskich.

Po trzecie - ma być dopasowana do preferencji europejskich klientów, więc można się spodziewać, że będzie nieźle. Sam pamiętam różnicę w tym, jak prowadził się pierwszy Leaf, stworzony z myślą o azjatyckich klientach, a jak prowadził się jego następca.

REKLAMA

Za ile?

Do tej pory spekulowano o okolicach 200 000 zł i zdecydowanie bym się nie zdziwił, gdyby te plotki okazały się prawdą. W tej chwili najdroższy Nissan Qashqai kosztuje 180 200 zł, a przecież to tylko miękka hybryda o mocy 158 KM.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-30T20:13:44+02:00
Aktualizacja: 2026-03-30T18:26:03+02:00
Aktualizacja: 2026-03-30T17:06:00+02:00
Aktualizacja: 2026-03-30T15:56:57+02:00
Aktualizacja: 2026-03-30T13:40:34+02:00
Aktualizacja: 2026-03-30T12:44:53+02:00
Aktualizacja: 2026-03-30T11:19:54+02:00
Aktualizacja: 2026-03-30T10:04:46+02:00
Aktualizacja: 2026-03-30T09:54:27+02:00
Aktualizacja: 2026-03-29T17:04:05+02:00
Aktualizacja: 2026-03-29T15:26:00+02:00
Aktualizacja: 2026-03-29T12:19:00+02:00
Aktualizacja: 2026-03-29T10:04:00+02:00
Aktualizacja: 2026-03-29T08:22:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA