Sprzedaż Łady pikuje. Rosja odwraca się od ukochanej marki
Łada, jako rodzima marka, od zawsze była numerem 1 na rynku nowych aut w kraju nad Wołgą. Ostatnimi czasy jednak ma się coraz słabiej, a jej sprzedaż spada na łeb na szyję.

Zgodnie z danymi przygotowanymi przez rosyjską agencję Awtostat, w styczniu 2026 roku w Rosji sprzedano 80 604 nowych samochodów osobowych. Jest to o 9,5% mniej niż w styczniu 2025 roku. Cały rynek zaliczył zatem spory spadek, ale największe straty zanotował wieloletni bestseller.
Łada liderem, ale to kolos na glinianych nogach
W pierwszym miesiącu tego roku najwięcej aut sprzedała Łada - motoryzacyjny symbol Rosji uszczęśliwił w styczniu 19 644 klientów. Zapewniło mu to udział w rynku na poziomie 24,37%.
No i chyba wszystko ok - przecież prawie co czwarte nowe auto to Łada, a to bardzo dużo. To prawda, ale liczba ta nieco blednie, gdy spojrzymy na wynik ze stycznia 2025 roku. Wówczas sprzedano 27 538 egzemplarzy aut z Togliatti, a udział w rynku był na poziomie 30,91%. Oznacza to, że sprzedaż spadła o 28,7%.

Dalej mamy zarówno druzgocące spadki, jak i imponujące wzrosty. Jeżeli chodzi o to pierwsze, to na tym polu dominują Chińczycy. Na drugim miejscu znalazł się Haval, czyli od kilku lat jedna z najpopularniejszych chińskich marek w Rosji. Zaliczyła ona jednak spadek o 9,3% względem stycznia 2025 roku. Słabsze wyniki niż rok temu uzyskały także inne chińskie marki: Geely (4720 aut, -24,1%) Changan (2380 aut, -53%), oraz Jetour (2113 aut, -4,6%).
A kto zaliczył wzrosty? Piąte miejsce w rankingu z 2946 sprzedanymi autami uzyskało białoruskie Belgee, osiągając o 62% lepszy rezultat niż przed rokiem. Najlepiej poradziły sobie jednak japońskie marki sprzedawane drogą szarego importu - Toyota i Mazda, uzyskujące wzrosty o odpowiednio 79,2% i 970,4 % (!). Zyskała także lokalna firma produkująca niegdysiejsze Hyundaie - Solaris. Warto wyróżnić również markę Tenet. Rosyjskie SUV-y na bazie chińskiego Chery, które debiutowały w drugiej połowie ubiegłego roku, a już zdążył wspiąć się na podium rankingu sprzedaży.
Wszystkim modelom spada sprzedaż
Wróćmy jednak do Łady. Przez ostatnie lata podium tworzyły trzy jej modele: Granta, Niva i Vesta. Największym bestsellerem wśród nowych aut pozostaje oczywiście najmniejsza z nich Granta, która w styczniu znalazła aż 7597 właścicieli. Nadal ma ona sporą przewagę nad resztą stawki, ale warto zauważyć, że w ubiegłym roku była ona jeszcze większa - spadek względem stycznia 2025 roku wyniósł 33,5%.

Kolejna Łada jest dopiero na miejscu piątym - to kompaktowa Vesta. Choć znalazła ona ponad 3 tys. nabywców, względem stycznia 2025 roku oznacza to jednak miażdżący spadek na poziomie 62,1%.

Zaraz za Vestą znalazły się dwie Nivy - nowsza Travel i klasyczna Legend. W wielu rankingach ich wyniki są łączone ze sobą, co może odpowiadać za słabsze wyniki. Ale już nie za spadki: sprzedaż Nivy Travel w styczniu 2026 roku była niższa niż w analogicznym okresie roku ubiegłego o 3,2%, zaś Nivy Legend o 14,1%. Tylko jeden model Łady nie zaliczył spadku sprzedaży - jest to Iskra, która debiutowała w ubiegłym roku.

Co jest powodem gorszych wyników Łady?
Tak słabe wyniki Łady można dość łatwo wytłumaczyć. Przyczyniły się do nich japońskie auta, za którymi stęsknieni są Rosjanie, a które zaczęły wracać do ich salonów. Na przykład taka Mazda CX-5 (wzrost sprzedaży o 1449%), choć sporo droższa, będzie przecież atrakcyjniejszą propozycją niż Niva. Podobnie białoruskie Belgee, które dzięki niższej cenie odebrało wielu klientów Ładzie Veście.
Wywołujące śmiechy w Internecie problemy z jakością i brakiem komponentów wyposażenia również nie pomogły. Ale spokojnie, Łada nie upada - choć poważnego kryzysu odmówić jej nie można.
Więcej o motoryzacji na wschodzie przeczytasz tutaj:







































