REKLAMA

Oto nowy Jeep Avenger. Limonka spadła na drogę

Europejscy klienci mogą już zacierać ręce, bo premiera odświeżonego Jeepa Avengera jest bardzo blisko. To dlatego, że właśnie pokazano samochód bez żadnego kamuflażu.

Oto nowy Jeep Avenger. Limonka spadła na drogę
REKLAMA

Jeep, będący marką koncernu Stellantis, dopiero co zapowiedział premierę Avengera po liftingu, a po sieci już krążą zdjęcia tego modelu przyłapanego podczas publicznego wydarzenia w Rio De Janeiro. Nie mówimy jeszcze o oficjalnym debiucie, ale moment ten musi być niemal na wyciągnięcie ręki, więc warto zobaczyć, co już niedługo pojawi się na polskich drogach.

REKLAMA

Odświeżony Jeep Avenger pokazany

Producenci zazwyczaj pokazują swoje nowe modele dopiero w trakcie oficjalnych wydarzeń planowanych z dużym wyprzedzeniem i starają się dbać, by zdjęcia samochodu nie trafiły do sieci przed premierą. W dobie internetu bardzo łatwo o wycieki, dlatego Jeep postanowił zmienić strategię i jak gdyby nigdy nic wyjechał Avengerem po liftingu bez grama kamuflażu na drogi Rio De Janeiro, by każdy mógł go zobaczyć.

Skorzystacie na tym i wy, ponieważ możecie z dużym wyprzedzeniem zobaczyć, czego się spodziewać, zwłaszcza jeśli zakup Jeepa Avengera – produkowanego w zakładzie koncernu Stellantis w Tychach – chodzi wam po głowie. Odświeżony SUV segmentu B raczej będzie ewolucją niż rewolucją, ale może akurat zyskał to, czego chcieliście. Dobra, przejdźmy do sedna.

Avenger po liftingu ma zupełnie nową atrapę chłodnicy. Jak w każdym innym Jeepie ma ona siedem osobnych elementów, co odnosi się do liczby kontynentów, jednak tym razem jest bardziej kanciasta i pozbawiono ją srebrnej obwódki. Co więcej, może się ona podświetlać, ponieważ każdy segment w górnej części ma pasek LED. Same reflektory wydają się natomiast niemal takie same, ale jednocześnie są bardziej kwadratowe na dole. Delikatnie przemodelowano też dół zderzaka, który ma trochę więcej plastikowych osłon. Zdaje się też, że drugie lampy przeniesiono niżej.

Środek też z nowościami

Można powiedzieć więc, że cały przód Jeepa Avengera na rok modelowy 2027 został odświeżony, ale niestety na zdjęciach nie widać zmian w bocznej części nadwozia. Patrząc na tył, raczej też nie przeżyjecie szoku, zmianą ulegnie tylko dolna część zderzaka. Na osłodę klienci powinni dostać chociaż kilka nowych wzorów felg i kolorów nadwozia. Chociaż trzeba przyznać, że nawet w tak jaskrawej limonce auto prezentuje się dobrze. Nieco więcej powinno zadziać się we wnętrzu, które oprócz poprawionych materiałów zyska lepszy system informacyjno-rozrywkowy.

Aktualnie za napęd Jeepa Avengera odpowiada 1,2-litrowa trzycylindrowa turbodoładowana jednostka dostępna z manualną i automatyczną skrzynią. Moc waha się od 100 do 145 KM, a o niższe spalanie dbają układy miękkiej hybrydy. Jest też wersja elektryczna, która wyróżnia się akumulatorem o pojemności 54 kWh i mocą wynoszącą 156 KM. Całkiem możliwe, że parametry tych silników ulegną minimalnej poprawie przy okazji liftingu.

Znając życie, zmiany wpłyną na cenę niedużego SUV-a, ale na szczęście podwyżka nie powinna być aż tak odczuwalna. Nie pozostaje nic innego jak wytrzymać do oficjalnej premiery. A tu macie jeszcze porównanie z przedliftem.

REKLAMA

Więcej o marce Jeep przeczytasz tutaj:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-29T15:43:21+02:00
Aktualizacja: 2026-04-29T13:51:45+02:00
Aktualizacja: 2026-04-29T12:05:25+02:00
Aktualizacja: 2026-04-29T12:00:23+02:00
Aktualizacja: 2026-04-29T11:12:19+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T20:07:17+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T19:16:21+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T17:22:35+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T16:07:16+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T15:08:30+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T13:23:21+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA