Policja spowodowała, że Ford rezygnuje z hybrydowej wersji swojego popularnego SUV-a

Amerykańska policja tak silnie pożąda Forda Explorera w wersji Hybrid, że Ford wycofał tę wersję z cennika dla odbiorców prywatnych. Obecnie mogą ją zamawiać tylko służby państwowe. 

Policja spowodowała, że Ford rezygnuje z hybrydowej wersji swojego popularnego SUV-a

Wprowadzenie do oferty wersji hybrydowej danego modelu jest tak oczywiste, że szkoda nawet poświęcać temu choćby minutę. Jednak sytuacja, gdzie najbardziej popularny producent na drugim największym rynku świata nagle usuwa z oferty wersję hybrydową, to już coś naprawdę nietypowego. Chodzi oczywiście o zdolności produkcyjne i zaspokajanie popytu tam, gdzie na jego zaspokajaniu można najlepiej zarobić. Dlatego od 2024 r. Ford Explorer w USA będzie dostępny tylko z 2.3 EcoBoost i 3.0 V6 EcoBoost, a hybrydą przejedziesz się tylko wtedy, jak dasz się aresztować.

ford explorer hybrid

Ford to od dawna główny dostarczyciel radiowozów dla amerykańskiej policji

Choć bardzo trudno znaleźć dane dla lat 2021-2022, to jednak wcześniejsze tabelki pokazują, że chodzi nawet o 35-40 tys. samochodów rocznie, i to raczej nie są tanie wozy. Udział Forda w lukratywnym rynku amerykańskich radiowozów wzrósł w ostatnich latach z 58 do 63 proc., przy czym obecnie są to już wyłącznie SUV-y (ewentualnie pickupy, klasyfikowane łącznie jako „trucks”), ponieważ Ford zaprzestał produkcji sedanów w Stanach już jakiś czas temu. Wśród tych SUV-ów ulubieńcem policji jest hybrydowy Explorer z silnikiem 3.3 V6. Moc 320 KM pozwala podjąć skuteczny pościg zakończony manewrem PIT, czyli zepchnięciem do rowu, a podczas „pracy stacjonarnej” elektronikę pokładową zasila akumulator litowo-jonowy o pojemności 1,5 kWh – podobny jak w Toyotach – dzięki czemu nie trzeba siedzieć z włączonym silnikiem i wypalać paliwa. Zresztą, jak kiedyś już zauważono, ciągła praca na wolnych obrotach morduje jednostki napędowe aut policyjnych i mimo czasem małego przebiegu, po zakończeniu służby są one do wyrzucenia.

Wnętrze Explorera Hybrid w odmianie plug-in - wariant cywilny

Ford uznał, że policja jako odbiorca hybrydowych Explorerów im wystarczy

Zapewne produkcja Explorera Hybrid mocno się różni od produkcji zwykłej wersji benzynowej, a produkcja radiowozu – od wytwarzania wersji cywilnej. Dlatego uznano, że nie warto utrzymywać w produkcji tak wielu odmian, zwłaszcza że problemy z dostępnością surowców, zwłaszcza do akumulatorów, dalekie są jeszcze od rozwiązania. Przy okazji oberwała też luksusowa odmiana Explorera, czyli Lincoln Aviator. Od teraz będzie on dostępny tylko z zupełnie niehybrydowym 3.0 V6 EcoBoost, a jeszcze do niedawna występował w odmianie plug-in z akumulatorem o pojemności aż 13,6 kWh – czyli na ok. 60-70 km jazdy. Łączna moc Aviatora Grand Touring – bo tak nazwano ten wariant – wynosiła prawie 500 KM.

Gdyby amerykańscy producenci też mieli normy emisji CO2, nie poczynaliby sobie tak odważnie

Wtedy Explorer miałby tylko wersję Hybrid, plug-in i elektryczną, i byłby największym autem w gamie Forda. Pickupy musiałyby zniknąć lub się zelektryfikować w całości, modele typu Expedition czy Navigator poszłyby w niepamięć, a Amerykanie musieliby się mieścić w wozach wielkości Escape/Kugi. Nie bardzo widzę wady tej sytuacji, właściwie to widzę same jej zalety. Jednak Amerykanie nie są w stanie wyrwać się ze schematu myślowego, w którym trzeba wszędzie jeździć trzykrotnie za dużym samochodem, okazjonalnie ginąc w strzelaninie lub od przedawkowania fentanylu.

Czytaj również:

Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-15T17:02:38+02:00
Aktualizacja: 2026-05-15T16:14:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-15T12:23:06+02:00
Aktualizacja: 2026-05-15T12:05:33+02:00
Aktualizacja: 2026-05-15T10:10:39+02:00
Aktualizacja: 2026-05-14T12:07:23+02:00
Aktualizacja: 2026-05-14T10:46:06+02:00
Aktualizacja: 2026-05-14T10:11:08+02:00
Aktualizacja: 2026-05-13T20:25:27+02:00