Pandy są rzadkie same w sobie. Ta jest chyba najrzadsza
Mistrzostwa Świata w piłce nożnej w tym roku odbęda się w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie. W 1990 roku ich gospodarzem były Włochy, a na przykładzie limitowanego Fiata Pandy w wersji Italia 90 można sobie te czasy powspominać.

Pandy w tej wersji zostały wyprodukowane na okoliczność wspomnianych Mistrzostw Świata we Włoszech, których Fiat był jednym ze sponsorów. W roku mistrzostw, do czasu startu rozgrywek, wprowadzono do sprzedaży na wielu rynkach europejskich specjalną wersję limitowaną o nazwie Italia 90, która miała na sobie mnóstwo specjalnych piłkarskich akcentów. Fiaciki miały promować wydarzenie, a nie ma chyba nic bardziej włoskiego, niż mały i zawadiacki Fiat Panda. Dzisiaj jest to jedna z rzadszych i zarazem ciekawszych serii limitowanych włoskiego malucha.
Panda Italia 90 miała unikalną kompletację kolorystyczną i dedykowane specjalnie dla niej dodatki
Specjalna Panda była polakierowana calusieńka na biało, wraz ze zderzakami, listwami bocznymi i kratką osłony chłodnicy. Nadwozie dodatkowo zdobił szparunek w zielono-biało-czerwonych kolorach, a z kilku miejsc spoglądała na nas maskotka Mistrzostw Świata, ludzik Ciao.
Wnętrze wykończono niebieską tapicerką, która miała nawiązywać do podstawowego koloru koszulek reprezentacji Włoch. Ona także była przyozdobiona wizerunkami Ciao. Samochody posiadały tak wiele włoskich akcentów, jak tylko się dało. Brakuje jedynie kierownicy w kształcie pizzy neapolitańskiej.


Największą robotę robią genialne kołpaki we wzorze piłki
Subiektywnie, to chyba najwspanialsza część tego samochodu, czyli komplet kołpaków wzorowany na klasycznych piłkach do nogi. Jednak jak Włosi coś zaprojektują, to nie ma mocnych.
Nie wiem, ile jest w tym prawdy, ale podobno nie wszystkie egzemplarze Pandy Italia 90 wyposażone były w takie kołpaki. Osobiście zażądałbym ich nawet samych w sobie, bez samochodu w komplecie.
Mechanicznie to zwykła Panda
Sprzedawany egzemplarz Pandy Italia 90 ma zwyczajny silniczek 750 ccm - taki sam, jak w najpopularniejszych Pandach. Według informacji o tym modelu, Italia 90 mogła mieć do wyboru motor 750 albo 1000 FIRE.
Ogólnie, jeżeli chodzi o mechanikę, to w specjalnej wersji niczego nie ruszano - skupiono się wyłącznie na zmianach wizualnych. Nie jest wykluczone, że opcji silnikowych było więcej, niż tylko te dwie.
Nie wiadomo, ile dokładnie wyprodukowano egzemplarzy Pandy Italia 90
Auta były oferowane przez kilka miesięcy na większości rynków europejskich - oczywiście tych, których reprezentacje zakwalifikowały się do Mistrzostw Świata. Z wiadomych powodów zainteresowanie samochodem osłabło w miarę postępów rozgrywek. Oficjalnie Fiat wycofał Pandę Italia 90 po zakończeniu Mistrzostw.
Oprócz klasycznych hatchbacków, Fiat wyprodukował również serię bodaj 40 quasi-kabrioletów, czyli aut pozbawionych fragmentu tylnej części dachu. Po zakończeniu rozgrywek 25 z nich zostało podarowanych piłkarzom Juventusu Turyn przez rodzinę Agnellich, gdzie każdy egzemplarz został podpisany nazwiskiem konkretnego zawodnika. Tak się tańczy we Włoszech.
Według oficjalnego rejestru, do dzisiaj przetrwało 35 sztuk Pand Italia 90
Większość naturalnie we Włoszech, ale bogatą reprezentację ma również Wielka Brytania. Niektóre egzemplarze zostały po latach “skundlone”, przez np. czarne zderzaki czy listwy boczne. Widać też auta pozbawione unikalnego szparunku, w tym maskotek Ciao.
Nie na wszystkich zachowały się również charakterystyczne kołpaki, chociaż tutaj prawdą może być to, że po prostu część specjalnych Pand wyjechała na klasycznych kołach.
Sprzedawany egzemplarz wymaga rejestracji, ale wygląda na kompletny
Nie jestem ekspertem ani od Fiata Pandy, ani od wersji Italia 90 tym bardziej. Niemniej, powierzchowny rzut okiem pozwala sądzić, że wszystkie specjalnie dedykowane dla tego modelu elementy są na swoich miejscach.

Według rejestru, w Polsce znajduje się jedna sztuka Pandy Italia 90. Sprzedawany egzemplarz byłby więc drugim. Pochodzenie samochodu nie zostało ujawnione w ogłoszeniu, niemniej wszystko wskazuje na to, że został sprowadzony z Niemiec.
Ceny nie komentuję, bo tę każdy musi przekalkulować sobie subiektywnie. Dla mnie Fiat Panda Italia 90 to po prostu ciekawy samochód, który stanowi ciekawy pomnik historii, a dodatkowo łączy w sobie dwie moje największe pasje: motoryzację i piłkę nożną.


















