Rozbiła BMW i wróciła do domu. To były ważne zakupy
Przed wizytą w sklepie warto zrobić listę zakupów, by nie musieć do niego wracać. Kobieta z BMW widocznie bardzo się spieszyła, bo nie zareagowała na uszkodzenia, które spowodowała.

Chyba każdy zna to uczucie, gdy po godzinach spędzonych między sklepowymi alejkami wraca się do domu i nagle okazuje się, że zapomniało się o jakimś produkcie, po który tak właściwie w głównej mierze pojechało się do sklepu. Czasem można przymknąć na niego oko, jednak w niektórych przypadkach zapominalstwo wymaga ponownej wizyty w supermarkecie. Lepiej, żeby nie wyglądała ona tak, jak w przypadku nietrzeźwej 44-latki z BMW.

Kierująca BMW zniszczyła inny samochód i poszła na zakupy
Nie wiem, jak wygląda codzienność mieszkańców gminy Kikół w woj. kujawsko-pomorskim, ale nietrudno domyślić się, że do takich sytuacji raczej nie dochodzi zbyt często. Komenda Powiatowa Policji w Lipnie podzieliła się bowiem absurdalną historią, która wydarzyła się 12 stycznia. W ostatni poniedziałek funkcjonariusze zostali wezwani do miejscowości Wola, której to mieszkańcy poinformowali ich o dziwnym zachowaniu kierującej BMW X6.
Kobieta jadąca szarym SUV-em najpierw uderzyła w czyjś zaparkowany samochód, po czym weszła do sklepu i jak gdyby nigdy nic zrobiła zakupy. Po chwili wróciła do samochodu z siatkami, zapakowała je, wsiadła i próbowała odjechać, ale oba samochody się zakleszczyły. Gdy już udało jej się rozdzielić pojazdy, rozwaliła jeszcze płot w trakcie cofania. Później – jak już się pewnie domyślacie – odjechała z miejsca zdarzenia.
Pośpiech, panika, a może po prostu kierująca BMW była akurat w trakcie robienia obiadu i szybko podjechała do sklepu po brakujący produkt? Dokładnego powodu jej zachowania już raczej nie poznamy, jednak czeka nas jeszcze relacja z wizyty policjantów. Funkcjonariusze odwiedzili kobietę w domu i poinformowali o zdarzeniu zarejestrowanym przez kamerę monitoringu (niestety film nie trafił do sieci). Mieszkanka gminy Kikół nie zaprzeczyła, że zniszczyła samochód i ogrodzenie, ale jednocześnie nie wiedziała, dlaczego właściwie stamtąd odjechała. Może nawet wcale nie robiła obiadu…
Wiadomo jednak, że w którymś momencie z pewnością wzięła się za procentowe trunki, bo badanie alkomatem wykazało dwa promile alkoholu w jej organizmie. Policjanci próbują ustalić, czy kobieta spożyła alkohol dopiero po powrocie do domu, czy w takim stanie udała się na zakupy. Jeżeli okaże się, że to gorszy scenariusz jest prawdziwy, kobieta oprócz za spowodowanie kolizji i brak badań technicznych pojazdu odpowie jeszcze za jazdę po spożyciu alkoholu. W tym wszystkim najbardziej szkoda rozbitego BMW X6, bo samochód skończył w opłakanym stanie. Teraz wygląda jeszcze gorzej niż zwykle.
Więcej zaskakujących przypadków znajdziesz tutaj:







































