Horch coraz bliżej – Audi chce z klasą pożegnać silnik W12
Klienci, dla których Audi A8L jest zbyt zwykłe nie będą musieli kupować Maybacha – wygląda na to, że Niemcy pracują nad wskrzeszeniem marki Horch.

O tym, że Horch ma szansę wrócić do żywych, mówiło się już w 2018 r. Ale już wtedy pisaliśmy, że rynkowy debiut pierwszego modeli ze słowem Horch w nazwie może mieć miejsce za dwa-trzy lata, wraz z liftingiem modelu A8.
Horch to jedna z marek, która 90 lat temu weszła w skład Auto Union – protoplasty Audi. Jej nazwa pochodzi od nazwiska właściciela i twórcy – Augusta Horcha, który produkcją samochodów zajmował się już na początku ubiegłego stulecia.
A dlaczego A8? Bo to ten model ma być pierwszym, który zyska nowe imię
W komunikacie opublikowanym przez Audi w 2019 r. na okoliczność dorocznego spotkania z udziałowcami, można było przeczytać, że firma planuje rozwijać serię modeli A8 i poszerzyć ją o „szczególnie luksusową i prestiżową derywatywę”. I ową derywatywę upolowano gdzieś na północy Europy.
Audi A8 ze znaczkiem Horch miałoby być odpowiednikiem Mercedesa klasy S ze znaczkiem Maybacha
Nie byłoby więc zupełnie nowym modelem, a jedynie ultrasuperwyposażonąwersją superwyposażonego przedłużonego A8. Miałoby zmienione światła i zmodyfikowany grill, który pozwalałby na bezbłędne rozpoznanie, że mamy do czynienia z czymś więcej, niż po prostu A8. Oznaczenie specjalnej wersji poza grillem mogłoby też trafić na ramę tylnych drzwi – można to wywnioskować z zasłoniętego fragmentu w testowym egzemplarzu. W zwykłym modelu nie ma tu czego osłaniać.
Prawdopodobnie Audi A8L w wersji Horch będzie ostatnim modelem z silnikiem W12
Silnik ten trafiał już do A8 poprzednich generacji, w obecnej póki co pod maską pojawiają się wyłącznie silniki V6 i V8. Niewykluczone, że Audi wstrzymywało się z wprowadzeniem sześciolitrowej jednostki właśnie dlatego, by móc nią podkreślić wyjątkowość wersji Horch. Biorąc pod uwagę unijną presję na ograniczenie emisji CO2, Audi powinno się pospieszyć. Jeszcze kilka lat zwłoki i W12 będzie można sobie kupić wyłącznie jako element wystroju garażu. No chyba, że jednak nie.