REKLAMA

Warszawska ulica zabytkiem nieruchomym. Szach-mat aktywiści

Ostatnio często grzanym tematem w kontekście Warszawy jest planowana przebudowa ulicy Kruczej. Można powiedzieć, że sprawie został ukręcony łeb w najmniej spodziewany ze wszystkich sposób.

Warszawska ulica zabytkiem nieruchomym. Szach-mat aktywiści
REKLAMA

Mianowicie, odcinek ulicy Kruczej pomiędzy ulicą Piękną a Alejami Jerozolimskimi został wpisany do rejestru zabytków nieruchomych. Co z tego wynika? Chociażby to, że nie można już sobie dowolnie i według własnego uznania przebudować ulicy, przekształcając ją w deptak albo zwężając do jednego dwukierunkowego pasa ruchu. Wpis do rejestru oczywiście nie eliminuje całkowicie takiej ewentualności, niemniej będzie to wymagało uzyskania szeregu pozwoleń.

REKLAMA

Informację podał na swojej stronie internetowej sam Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków

Szczerze mówiąc, początkowo sądziłem, że jest to wysokiej próby primaaprilisowy żart. Jeżeli jednak temat pojawia się jednocześnie w wielu niezależnych mediach, a pierwsze informacje wypłynęły jeszcze 31 marca, coś musi być na rzeczy.

Dokładne ogłoszenie Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków można przeczytać TUTAJ.

Wpis uwzględnia ulicę Kruczą jako “ważny i reprezentacyjny ciąg komunikacyjny”

Zdanie w cudzysłowie jest oczywiście nieco wyjęte z kontekstu, niemniej jego ogólny przekaz pozostał zachowany. Ulicy Kruczej nikt nie określa jako “miejskiej autostrady”, jak mówią o niej niektórzy miejscy aktywiści.

Ulica w pierwszej powojennej wersji była co prawda węższa od tej znanej dzisiaj, niemniej daleko było jej do roli deptaka. Jezdnia miała szerokość mniej więcej czterech pasów ruchu, co przy aktualnym jego natężeniu sprawiało, że droga na większości najstarszych fotografii jest niemal pusta.

Ulicę Kruczą poszerzono do aktualnego kształtu jakoś w połowie lat 60.

Na archiwalnych fotografiach widać, że pewne zmiany nastąpiły mniej więcej w połowie lat 60. Jezdnia zyskała wówczas szerszy przekrój, niezmieniony właściwie do dzisiaj. Nawet widok parkujących skośnie samochodów jest jakby znajomy.

Jeżeli ewentualna przebudowa miałaby przywrócić wygląd z pierwszych lat powojennych, nie mam nic przeciwko

Jeżeli zaś skutkiem byłoby stworzenie kolejnego deptaka, jak wydarzyło się nieopodal na Placu Pięciu Rogów, jestem stanowczo przeciwny takiemu rozwiązaniu. Pierwotna aranżacja ulicy Kruczej w moim odczuciu stanowiłaby nawet dzisiaj idealny kompromis pomiędzy interesem pieszych i zmotoryzowanych.

Casus przebudowanej niedaleko ulicy Świętokrzyskiej pokazał, że zwężanie wszystkiego do minimum nie jest dobrym rozwiązaniem dla wszystkich.

REKLAMA

Wpis do rejestru zabytków pozostawia rezerwę na przebudowę ulicy

Ogłoszenie zastrzega jednak, że każda ewentualna ingerencja w kształt ulicy Kruczej będzie wymagała zgody stołecznego konserwatora zabytków. Z jednej strony, pozostawia to uchyloną furtkę, z drugiej zaś ogranicza samowolę przy podejmowaniu decyzji.

Żeby było jasne, nie jestem za pompowaniem samochodów w każde miejsce stołecznej infrastruktury. Ale nie jestem też za ich bezmyślnym wywalaniem. Miło również, że ktoś spojrzał na wszystko z nieco szerszej perspektywy.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-06T15:02:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-06T14:01:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-06T11:59:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-06T11:05:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-05T19:11:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-05T15:13:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-05T10:34:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-05T08:16:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-04T18:18:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-04T13:29:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA