Tesla nadrabia zaległości i zaczęła produkcję Modelu 3... w namiocie
Elon Musk chce produkować 5 tys. egzemplarzy Modelu 3 tygodniowo. Żeby to zrobić potrzebował dodatkowej linii produkcyjnej. A na tę nie było już miejsca w fabryce

Szef Tesli wystąpił więc o zgodę na zbudowanie tymczasowej konstrukcji i według zdjęć satelitarnych faktycznie na terenie fabryki między 31 maja a połową czerwca wybudowano namiot o długości ok. 270 metrów.
Słowo namiot nie do końca oddaje charakter tego budynku.
Stalowa konstrukcja, w oparciu o którą został wykonany sprawia wrażenie bardzo solidnej i przygotowanej do użytkowania przez dłuższy czas. I wygląda na to, że Elon rozważa możliwość wykorzystywania tego budynku na dobre.
Stwierdził, że znajdująca się w nim linia produkcyjna jest lepsza niż ta w fabryce. Pracuje się przy niej „bardziej komfortowo i z widokiem na góry”. Przyznał też, że kosztowała ułamek kwoty, jaką trzeba by wydać na stawianie normalnego budynku.
Kilka dni temu Musk opublikował zdjęcie prezentujące pierwszy egzemplarz Modelu 3 w topowej wersji Performance, która w lipcu trafi do pierwszych klientów. I wygląda na to, że powstał on właśnie w nowym namiocie na terenie fabryki. Według danych fabrycznych Performance ma startować do 60 mph w 3,5 sekundy i na jednym ładowaniu przejedzie do 310 mil (500 km). Musk zapowiada, że Model 3 Performance będzie na torze o 15% szybszy niż BMW M3.
Czego jak czego, ale sprytu Muskowi odmówić nie sposób. Potrzebował miejsca, by na szybko uruchomić kolejną linię produkcyjną i zatrzymać falę rezygnacji z zakupów – zbudował namiot i ma. Denerwowały go korki – jego firma Boring buduje tunel pod Los Angeles. I jeszcze startuje z firmą produkującą słodycze.