REKLAMA

Kierowcy nie radzą sobie w trudnych warunkach. Ale co ja mogę?

Z powodu ostatnich opadów śniegu na krajowych drogach doszło do ogromnej liczby kolizji, o paraliżu niektórych tras nie wspominając. Obnażyło to słabe umiejętności kierowców, co z kolei wynika z kiepskiego systemu szkolenia. Tylko czyja to jest tak naprawdę wina?

jak przygotować samochód na zimę
REKLAMA

Przeczytałem w kilku komentarzach zamieszczonych pod informacjami dotyczącymi różnych ostatnich godnych pożałowania zdarzeń, że to pośrednio wina szkół jazdy, że nie uczą kursantów jazdy w takich warunkach. Siedząc w towarzystwie znajomych, gdzie rozmawialiśmy na bieżące tematy, w pewnym momencie usłyszałem w odniesieniu do ostatniego bałaganu od kogoś "a bo Wy ich takich rzeczy nie uczycie". Z jednej strony, trudno się z tym nie zgodzić. Z drugiej jednak strony, trudno przy tym wziąć winę na siebie.

REKLAMA

Nauka jazdy to nie zaawansowany symulator

Odwróćmy jednak monetę i zadajmy pytanie: a jak właściwie mielibyśmy to zrobić? Tak krawiec kraje, jak mu materii staje. Uczymy w takich warunkach, jakie aktualnie są - to nie gra komputerowa, że mogę przed rozpoczęciem zajęć przesunąć kilka suwaków i ustawić padający deszcz ze śniegiem w środku nocy.

Prawda jest więc taka, że o ile w zimie szanse na śnieg na ulicach są większe, o tyle w okresie wakacyjnym nie ma takiej możliwości w ogóle. Wtedy nawet jazda po zmroku jest wyzwaniem, kiedy słońce wstaje przed godziną 4, a zachodzi długo po 21.

Nawet jeżeli spadnie śnieg, instruktor w ramach szkolenia niewiele może zrobić

Kiedy już są prawdziwe zimowe warunki, staram się je maksymalnie wykorzystać, aby uzmysłowić kursantom niektóre zachowania samochodu specyficzne dla jazdy po śniegu czy lodzie. Dobrze jest pokazać, jak działa w praktyce system ABS czy ASR. Zwłaszcza ten pierwszy, który “kopie” w podeszwę i u niektórych przy pierwszym kontakcie wywołuje niepokój. Różnicę w drodze hamowania również warto poczuć na własnej skórze. Ponadto, przydaje się także poznać reakcje samochodu podczas nagłych skrętów, gdzie tor jazdy nie jest do końca taki, jakiego można się intuicyjnie spodziewać.

Kłopot w tym, że więcej ponad to zrobić się już nie da. Moim poligonem doświadczalnym jest wyłącznie plac manewrowy, a ta przestrzeń ma ograniczoną powierzchnię do ćwiczenia. Za jakiekolwiek akrobacje na drodze publicznej zostałbym szybko spacyfikowany, a fakt robienia takich rzeczy “elką” wywołałby z pewnością medialny skandal.

Jedynym ratunkiem są dodatkowe szkolenia

I to nie takie na ćwierć gwizdka, aby tylko zdobyć zaświadczenie, ale zaawansowane przeszkolenie z zachowania się w trudnych warunkach drogowych. Nie chodzi o jakieś nieprawdopodobne scenariusze, ale właśnie takie życiowe, jak jazda po oblodzonej pochyłej drodze, zachowanie po dekompresji opony czy w ekstremalnie gęstej mgle.

Tylko tutaj pojawia się problem, jak takie warunki stworzyć? Jazda samochodem to nie latanie samolotem, ale jeżeli oczekujemy dobrze wyszkolonych kierowców, bez czegoś na wzór symulacji się niestety nie obędzie.

Instruktora na końcu i tak ogranicza egzamin na prawo jazdy

Może nie tyle egzamin sam w sobie, co ograniczony czas szkolenia i konieczność realizacji programu. Tak że jedna sprawa to warunki do ćwiczeń, których nie da się wywołać na żądanie, zaś druga sprawa to że taka nawet fundamentalna praktyka musiałaby odbyć się kosztem czegoś.

REKLAMA

A już widzę później te paszkwile w Internecie lub na skrzynce mailowej szkoły, że mój [tu wstaw imię dziecka] nie zdał egzaminu, bo instruktor wolał robić bączki na placu manewrowym, zamiast uczyć jazdy po łuku albo parkowania prostopadłego.

Zgadzam się z tym, że instruktorzy takich rzeczy nie uczą. Nie zgadzam się natomiast z tym, że jest to nasza wina. Problem jest systemowy, a na to już nie mamy wpływu.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-05T12:44:18+01:00
Aktualizacja: 2026-01-05T11:22:15+01:00
Aktualizacja: 2026-01-05T11:21:30+01:00
Aktualizacja: 2026-01-04T11:59:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-04T09:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-03T18:58:25+01:00
Aktualizacja: 2026-01-03T18:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-03T11:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-02T20:12:07+01:00
Aktualizacja: 2026-01-02T20:05:04+01:00
Aktualizacja: 2026-01-02T17:21:11+01:00
Aktualizacja: 2026-01-01T19:55:27+01:00
Aktualizacja: 2026-01-01T14:46:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-01T10:46:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-01T06:47:00+01:00
Aktualizacja: 2025-12-31T19:47:35+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA