REKLAMA

Ktoś wystawił nowe Suzuki Jimny na sprzedaż z naszymi zdjęciami. Uważajcie na przekręty

W zimie redaktor Adam był na prezentacji nowego Suzuki Jimny, skąd przywiózł wiele zdjęć. Jakież więc było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłem te same zdjęcia w ogłoszeniu o rzekomej sprzedaży nowego Jimny.

Suzuki Jimny w Polsce
REKLAMA

Terenowa nowość od Suzuki wyprzedała się już jakiś czas temu i na razie w Polsce jest niedostępna w oficjalnej sprzedaży salonowej. Popyt jednak nie został zaspokojony i nie brakuje osób chcących wejść w posiadanie nowego Jimny. To sprawia że auto jest oferowane w ogłoszeniach przez autokomisy, które sprytnie kupiły to auto, aby na nim zarobić. Pisaliśmy nawet o tym, że za nowe Jimny z odbiorem natychmiast trzeba zapłacić nawet o kilkadziesiąt tysięcy złotych więcej, niż wynosiła cena katalogowa.

REKLAMA
Suzuki Jimny

Trzy foteliki z tyłu

Tu jednak mamy do czynienia z dosyć nieporadną metodą wprowadzenia klientów w błąd. Zdjęcia użyte w ogłoszeniu zostały bezprawnie pobrane ze strony Autoblog.pl i jest mocno wątpliwe, żeby przedstawiały sprzedawany egzemplarz. O ile w ogóle jest jakiś samochód na sprzedaż.

Równie absurdalny jest opis, z którego wynika, że samochód jest nietrafionym zakupem, ponieważ z tyłu nie mieszczą się trzy foteliki dziecięce. Przeciętnie rozgarnięty orangutan zauważyłby przed zakupem, że Suzuki Jimny ma tylko dwa miejsca w drugim rzędzie. Ktoś idzie do salonu, zamawia Jimny, płaci za nie, a po przejechaniu 250 km orientuje się, że to samochód 4-miejscowy? Dziwne.

suzuki jimny na sprzedaż
REKLAMA

Jakie są opcje?

Moim zdaniem żaden samochód nie istnieje. Telefon nie odpowiada (może miałem pecha), a może gdybym się dodzwonił, to dowiedziałbym się, że zainteresowanie jest duże i trzeba wpłacić zaliczkę. To tylko jedna z opcji. Druga jest taka, że ktoś rzeczywiście kupił nowe Jimny, potem zorientował się że ono nie ma miejsca na 3 foteliki z tyłu (zaraz po tym, jak po tygodniu zorientował się, że jest trzydrzwiowe), a teraz je sprzedaje, tylko nie chciało mu się zrobić zdjęć, więc wziął z internetu. To też możliwe. A trzecia opcja jest taka, że to jakiś wyrafinowany sposób badania rynku i sondowania zainteresowania. Tak czy inaczej, bądźcie nieufni, bo cena jest atrakcyjna.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-14T09:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T19:18:44+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T19:02:40+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T18:55:14+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T18:51:23+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T17:43:19+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T16:37:50+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T15:08:48+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T13:40:45+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T11:44:56+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T10:22:39+01:00
Aktualizacja: 2026-02-12T19:06:46+01:00
Aktualizacja: 2026-02-12T16:27:21+01:00
Aktualizacja: 2026-02-12T14:14:32+01:00
Aktualizacja: 2026-02-12T12:47:50+01:00
Aktualizacja: 2026-02-12T11:10:28+01:00
Aktualizacja: 2026-02-12T08:51:45+01:00
Aktualizacja: 2026-02-11T20:01:06+01:00
Aktualizacja: 2026-02-11T19:45:22+01:00
Aktualizacja: 2026-02-11T19:24:37+01:00
Aktualizacja: 2026-02-11T18:38:38+01:00
Aktualizacja: 2026-02-11T17:05:38+01:00
Aktualizacja: 2026-02-11T15:52:50+01:00
Aktualizacja: 2026-02-11T15:18:39+01:00
Aktualizacja: 2026-02-11T13:59:47+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA